Zupa krem z pora w dwóch wersjach: wegetariańskiej i mięsnej

Zupa krem z pora w dwóch wersjach: wegetariańskiej i mięsnej

Jesienią warto przypomnieć sobie o naszych polskich „zwyczajnych” warzywach, o których w sezonie wiosennym i letnim zapominamy albo używamy tylko jako skromnego dodatku. Mam na myśli takie warzywa jak marchew, seler, buraki, ziemniaki, cebula, czosnek czy por. Wiosną i latem pojawiają się one w mojej kuchni zazwyczaj trochę niezauważone, jako składnik zup i surówek. Teraz, kiedy wybór świeżych sezonowych warzyw jest już ograniczony, stawiam na poszukiwanie nowych smaków wśród tych najzwyklejszych, znanych od lat składników.

Ostatnio eksperymentowałam z porem, którego pokaźną ilość dostałam od rodziców prosto z ogrodu przed zimowym przekopaniem ziemi. Dziś podzielę się z Wami pomysłem na zupę krem z pora w dwóch odsłonach: wegetariańskiej (z jabłkiem i ricottą) oraz mięsnej (z boczkiem).

Pora na zdrowego pora

Zanim przejdę do przepisów dodam jeszcze, że por jest niskokaloryczny (100 g to niewiele ponad 60 kcal), bogaty w antyoksydanty, witaminy i inne składniki. Porcja 100 g pokrywa m.in. połowę zapotrzebowania na witaminę A, ważną dla układu krwionośnego i zdrowego wzroku, 10-15% dziennego zapotrzebowania na żelazo i kwas foliowy. Co jeszcze dobrego oferuje nam por? Wzmacnia system odpornościowy, ma korzystny wpływ na serce i układ krążenia, pomaga łagodnie oczyszczać organizm, wspiera leczenie chorób układu moczowego. Mała uwaga: pora, szczególnie w formie surowej, nie poleca się osobom na wybitnie lekkostrawnej diecie i mających problemy z wątrobą i jelitami.

I jeszcze jedno: w przepisach kulinarnych często mowa jest o używaniu tylko białej części pora – to błąd! Owszem, jest ona delikatniejsza w smaku, ale oprócz tego nie ma żadnych powodów, żeby wyrzucać zielone części. Przeciwnie: zielone liście pora są bardziej aromatyczne, a więc zawierają więcej korzystnych dla układu trawiennego olejków eterycznych i witamin.

Zupa krem z pora – wersja wegetariańska


Składniki na 2-3 porcje

5 dużych porów
2 większe ziemniaki
1 duża cebula
1 dosyć kwaśne jabłko
1 mały seler
1 łyżka oliwy z oliwek
400 ml bulionu warzywnego (na bazie marchwi, selera, pietruszki, pora, czosnku, lubczyku, liści selera)
sól, pieprz, szczypta kurkumy

do podania: 
po 1 łyżce sera ricotta na porcję
natka pietruszki
świeżo zmielony pieprz

Przygotowanie

W pierwszej kolejności przygotowuję bulion warzywny - na przykład według takiego przepisu. Do bulionu wrzucam pokrojone w niewielką kostkę ziemniaki i gotuję jeszcze ok. 15 min. W międzyczasie na patelni krótko podsmażam na oliwie z oliwek pokrojone warzywa: cebulę i seler, po chwili dodaję por (białe i zielone części), a na końcu obrane ze skórki, pokrojone w kostkę jabłko. Po ok. 10 minutach zawartość patelni przerzucam do garnka z bulionem i ziemniakami i gotuję kolejne 10 minut. Przyprawiam solą, pieprzem i odrobiną kurkumy, a następnie miksuję w blenderze i jeszcze raz przyprawiam do smaku.

Bezpośrednio na talerzu dodaję do zupy po 1 łyżce ricotty, posypuję natką pietruszki i świeżo mielonym pieprzem. Nieźle pasują tu też pokruszone orzechy włoskie. Ricottę można zamienić na olej lniany tłoczony na zimno (również dodawany do zupy bezpośrednio na talerzu – w wysokiej temperaturze olej traci swoje korzystne właściwości).

 

Zupa krem z pora – wersja mięsna


Składniki na 2-3 porcje

5 dużych porów
2 większe ziemniaki
1 duża cebula
2 ząbki czosnku
6-8 plastrów boczku
1 łyżeczka oleju kokosowego lub masła klarowanego
400 ml bulionu warzywnego lub bulionu mięsnego
sól, pieprz

do podania: 
cieniutkie plasterki boczku
natka pietruszki
świeżo zmielony pieprz

Przygotowanie

Gotuję lub podgrzewam wcześniej przygotowany bulion, dorzucam pokrojone w kostki ziemniaki. Boczek pokrojony w kostkę podsmażam na oleju kokosowym (jeżeli boczek jest tłusty, można nie dawać oleju w ogóle). Odkładam kilkanaście kostek boczku do posypania zupy, a na patelnię dorzucam cebulę, czosnek i pory, przyprawiam solą i pieprzem. Podsmażam ok. 10 minut, a następnie przerzucam do gotującego się bulionu. Gdy ziemniaki są miękkie, w blenderze miksuję zupę na krem i przyprawiam do smaku.

Podaję w miseczkach z wysmażonymi kawałkami boczku na wierzchu, natką pietruszki i świeżo zmielonym pieprzem. W wersji „dla głodnego” zupa krem z pora będzie też pyszna z pieczywem, np. żytnim albo gryczanym chlebem.

A Wy jakie macie pomysły na wykorzystanie starego, dobrego pora?:)