[Nic Nowego #2] Zupa krem z fasolki szparagowej + mus owocowy

[Nic Nowego #2] Zupa krem z fasolki szparagowej + mus owocowy

Przyszedł czas na kolejny przepis w ramach akcji Nic Nowego – polskie superjedzenie. Tym razem postanowiłam postawić na polskie „superfoods”, które goszczą w mojej kuchni najczęściej. Do tych skromnych, niepozornych, ale potężnych „superhero” mojej codziennej zdrowej diety należą: czosnek, kasza jaglana, miód pszczeli, siemię lniane, żurawina, a teraz, w sezonie letnim – także owoce, takie jak czarna porzeczka czy aronia.

Za co należy im się miejsce w czołówce najzdrowszych produktów żywnościowych? Argumentów jest cała masa:

czosnek – prawdziwy król wśród leczniczych roślin: działa jak naturalny antybiotyk, zwalcza infekcje i hamuje rozwój bakterii, wspomaga trawienie i obniża ciśnienie krwi

kasza jaglana – jako jedna z nielicznych kasz zasadotwórczych, wspomaga oczyszczanie i „odśluzowywanie” organizmu, lekkostrawna, bezglutenowa, bogata m.in. w łatwo przyswajalne białko i witaminy z grupy B

miód pszczeli – kolejny naturalny antybiotyk, działa nie tylko antybakteryjnie, ale też wzmacnia odporność organizmu, pomaga regulować ciśnienie krwi i hamuje procesy miażdżycowe, koi nerwy

siemię lniane – łagodzi wrzody żołądka i zmniejsza stany zapalne, reguluje poziom cukru we krwi, sprzyja odchudzaniu

żurawina – ułatwia leczenie i zapobiega infekcjom dróg moczowych, ma działanie przeciwbakteryjne i przeciwgrzybiczne

aronia – dzięki zawartości licznych przeciwutleniaczy, stanowi cenne antidotum na choroby cywilizacyjne: nadciśnienie, miażdżycę, nowotwory

czarna porzeczka – bardzo bogate źródło witaminy C, polecana przy chorobach górnych dróg oddechowych, a także artretyzmie i reumatyzmie

No to teraz czas na przepisy z zastosowaniem tych naszych wspaniałych rodzimych „superfoods”:)

Zupa krem z fasolki z kaszą jaglaną i czosnkiem


Składniki na 2-3 porcje: 

600-700 g fasolki szparagowej (u mnie żółta, może być też zielona lub mieszana)
1/4 szklanki kaszy jaglanej
marchewka
pietruszka (korzeń i natka)
seler (korzeń)
1/2 pora
1 duża cebula
3 duże ząbki czosnku
1 gałązka lubczyku
1 łyżka klarowanego masła
ok. 0,7 l wody
sól, pieprz, kurkuma – do smaku
natka pietruszki, pestki dyni, odrobina sera feta, świeżo zmielony pieprz, kminek – do posypania

Przygotowanie

W garnku o grubym tle podsmażam na maśle pokrojoną w kostki cebulę, po 2 minutach dolewam wodę i wrzucam „twarde” warzywa: marchew, korzeń pietruszki, seler, dodaję sól, parę ziarenek pieprzu, lubczyk, por i 2 ząbki czosnku. Gotuję ok. 15 minut.

W międzyczasie przygotowuję fasolkę szparagową: myję i usuwam z niej łyka. Fasolkę dodaję do gotującej się zupy razem z wypłukaną w zimnej wodzie kaszą jaglaną. Gotuję jeszcze ok. 15 minut, aż wszystkie warzywa i kasza jaglana będą ugtowane. Zupę blenduję na krem, a następnie przyprawiam do smaku, dodając kurkumę, świeżo wyciśnięty 1 ząbek czosnku i w zależności od potrzeby jeszcze trochę soli i pieprzu.

Podaję z odrobiną fety, prażonymi pestkami dyni i świeżo mielonym pieprzem, dobrze będzie pasować też kminek (ułatwiający trawienie) i natka pietruszki lub inne świeże zioła

Słodko-kwaśny mus owocowy

deser z czarnej porzeczki


Składniki na 2-3 porcje:

po pół szklanki: czarnej porzeczki, aronii, wydrylowanych wiśni lub innych kwaśnych owoców sezonowych
1 łyżka suszonej żurawiny
1 łyżeczka zmielonego siemienia lnianego
1-2 łyżki naturalnego miodu
opcjonalnie: 1 łyżka kakao

Przygotowanie

Wyczarowanie tego deseru jest banalnie proste i zajmuje niecałe 10 minut łącznie z myciem owoców! Wszystkie skłądniki miksuję w blenderze na głądki krem, na końcu dosładzam miodem (jeżeli owoce są bardzo kwaśne, można dać go więcej) i – jeżeli mam ochotę na coś czekoladowego – dodaję trochę ciemnego kakao. Gotowe!

Inne przepisy

nic nowego czyli sałatka z bobu

Przypominam, że na blogach biorących udział w akcji „Nic Nowego – polskie superjedzenie” ukazały się do tej pory świetne przepisy na:

Zupę krem z selera i makaron z serem, malinami i miętą u Afterkorpo
Ryż z rzepą i fasolką u Naturalnie Zdrowego
Sałatkę z bobu z młodymi ziemniakami i boczkiem u mnie:)
Młodą kapustę (bardzo koperkową) z młodymi ziemniaczkami na blogu Healthy Life Connoisseur
Sałatkę tabbouleh z bobu u Vi&raw
3 przepisy na kalafior: pikantne różyczki, pieczony i kotlety z kalafiora u LifeManagerki
Kapuściany gaj i indyk złotem się mieniący:) u Afterkorpo
Pieczone jabłko z nadzieniem rodzynkowo-kokosowym u Naturalnie Zdrowego
Pudding z siemienia lnianego z malinami u HLC

 

  • AfterKorpo

    Kurczę, cała ta akcja uświadomiła mnie samej, że ja naprawdę świetnie się odżywiam :-) U mnie ten sam standard. W tym roku po raz pierwszy spróbowałam miodu mniszkowego. Cudoo! konsystencję ma jak nutella, poziom radości dla kubków smakowych jak nutella, a samo zdrowie. Zupę oczywiście wypróbuję, bo wkręt, że fasolka to małe bananki u młodej już nie przechodzi :-)

    • http://healthandthecity.pl/ ika (Health and the City)

      Uśmiałam się przy tych małych banankach, genialne:)
      Miód mniszkowy robi moja siostra, ja polubiłam go dopiero po kilku przymiarkach i w specyficznej formie (dodaję trochę do lemoniady z imbirem albo do herbat ziołowych na zimno) – bo tak ogólnie jest dla mnie trochę za słodki. W przyszłym roku mam zamiar przymierzyć się do piwa mniszkowego, kiedyś chyba linkowałam gdzieś przepis.

      • AfterKorpo

        Ale mówisz o miodzie, czy syropie mniszkowym? Syrop owszem, bardzo słodki – cukrem, ale lejący jak syrop, natomiast miód ma konsystencję do smarowania. Czy słodszy od innych miodów..dla mnie nie, ale w smaku wyborny. Co do bananków to muszę przyznać, że kreatywność w kuchni mojego dziecka mnie nie opuszcza, nawet mam spis moich trików do podzielenia się w poście z rodzicami niejadków. Kolega zarzuca mi, że oszukuję dziecko, ale nie widzę nic złego w tym, że dziecko zjada pełną michę barszczuku czerwonego, tylko dlatego, że „zrobił go jej ulubiony bohater w tym samym kolorze”. Grunt to wykształcić kubki smakowe za młodu :-)

        • http://healthandthecity.pl/ ika (Health and the City)

          Mówię o takim gęstym czymś, o konsystencji płynnego miodu pszczelego – myślałam, że to się nazywa miodem mniszkowym, ale przyznam, że specjalistką od tego rarytasu nie jestem, więc mogę się mylić:) A przepis na miód jest bez cukru albo z jakąś niewielką ilością?
          Ja tam popieram takie triki w dziecięcym odżywianiu, tym bardziej, że takie historie to przecież wielka frajda i dla dziecka, i dla rodzica. Sama pamiętam ze swojego dzieciństwa „malowanie” buziek na talerzu kaszki za pomocą babcinego soku malinowego albo kanapki-samoloty – uwielbiałam to i pamiętam do dziś!

          • AfterKorpo

            To się nazywa syropem mniszkowym i robi się z pyłku mniszka i cukru. A ja mówię o miodzie mniszkowym robionym przez pszczółki. Ma kolor kremowo-żółty i konsystencję nutelli/miękkiego masła. Jest booooski! Zachomikowałam jeden słoik na zimę, jak będziesz przejazdem zapraszamy na śniadanie :-) Ja robiłam wzorki z truskawek na budyniu w dzieciństwie. No i jeszcze słońce z korzuchów z kakao na talerzu, ale to już wkurzało mamę, bo musiała zdrapywać :P

          • http://healthandthecity.pl/ ika (Health and the City)

            Aaaa, pszczeli miód, to nie skojarzyłam, chyba mam ciężkie myślenie przez ten upał;) Ale chyba nigdy nie miałam okazji spróbować – zazwyczaj mam dostęp do lipowego, wrzosowego, wielokwiatowego. Brzmi pysznie, ale ciekawa jestem czy konsystencja z biegiem czasu się nie zmieni na bardziej „zcukrzoną”, jak inne miody.
            Tak! Ja korzuchów nie cierpiałam i też układałam je na krawędzi talerza, dopiero gdy w wieku pewnie 10-11 (?) lat sama zaczęłam zmywać naczynia odkryłam, że to niekoniecznie fajny sposób;)

          • AfterKorpo

            Przekonam się zimą, zachomikowałam jeden słoik na ciężkie zimowe czasy :-) Jest mało popularny, nie wiem ,czy pszczółki produkują ich mniej (co wydawałoby się dziwne, bo mlecze rosną dosłownie wszędzie) czy tak szybko schodzą. Ja moje dwa słoiki rezerwowałam zanim miód został rozlany, bo takie ma branie :-) Nie jadłam nigdy wrzosowego. Ale za to uwielbiam też spadziowy. Co do korzuchów, to prawo karmy do nas wróci jak nasze dzieci będą piły kakao :P

  • http://domnaobcasach.com/ Agnieszka Wieczorek

    jadłabym zarówno krem z fasolki, jak i mus z owoców. Aronia, żurawina, miód, czosnek, kasza jaglana także goszczą w mojej kuchni bardzo często! :)