Przygotowanie spiżarni na zimę – część I: mrożonki z warzyw i owoców

Przygotowanie spiżarni na zimę – część I: mrożonki z warzyw i owoców

Uwielbiam wrzesień, ten miesiąc przynosi mi zawsze dużo pozytywnej energii, ale też odrobinę nostalgii, bliżej nieokreślonej tęsknoty za czymś nowym – dla mnie to taka mieszanka o idealnych proporcjach. W tym roku też mam poczucie, że końcówkę lata trzeba dobrze wykorzystać, ładując na słońcu akumulatory na zimę i ciesząc się sezonowymi pysznościami. To również doskonały czas, aby przygotować zdrowe zapasy na zimę - w styczniu czy lutym będą na wagę złota!

W moim rodzinnym domu od zawsze przygotowuje się soki i konfitury owocowe, ogórki kiszone, marynowane grzyby, paprykę czy fasolkę szparagową. Gromadzenie zapasów trwa właściwie całe lato. Przyznam, że – choć staram się w tych przygotowaniach uczestniczyć i bardzo, bardzo „czuję” tę ideę – we własnym domu stawiam na jak najmniej czasochłonne rozwiązania. W kolejnych 2-3 wpisach podzielę się z Wami moimi pomysłami na zaopatrzenie zimowej spiżarni, zaczynając od mrożonek, a kończąc na bardziej tradycyjnych sposobach przechowywania żywności.

Czy mrożonki są zdrowe?

Cóż, jeżeli mówimy o sklepowych mieszankach, ja mam trochę wątpliwości: skąd pochodzą, kiedy były zbierane, jak przechowywane, czy nie mają zbędnych dodatków. Nie wpominam już nawet o daniach mrożonych typu szpinak z sosem śmietanowym – nie mogę zrozumieć, kto chce takie produkty kupować, skoro równie szybko można przygotować podobne, a wręcz zdrowsze i smaczniejsze danie, korzystając nawet z mrożonego szpinaku, ale resztę dodając samemu.

Jestem natomiast wielką fanką samodzielnego mrożenia zebranych z własnego ogrodu lub zakupionych w szczycie sezonu owoców i warzyw. Mrożenie tylko w niewielkim stopniu zmienia wartość odżywczą produktów. Główne straty (na poziomie ok. 20%) dotyczą witaminy C w przypadku warzyw i owoców, które najpierw blanszujemy (źródło: tutaj) – zresztą straty są nieuniknione nawet przy przechowywaniu świeżych produktów w lodówce. Jeżeli mam do wyboru własne mrożonki z warzyw czy owoców albo „świeże” produkty prosto z Chin dostępne w sklepach zimą – bez wahania wybieram to pierwsze.

No i najważniejsza zaleta: mrożenie jest superproste i nie wymaga praktycznie żadnych umiejętności!

Mrożenie warzyw i owoców - kilka zasad

  • Owoce i warzywa przed mrożeniem dokładnie myjemy i osuszamy, np. rozkładając je na bawełnianej ściereczce.
  • Przed zamrożeniem usuwamy pestki, szypułki, gałązki, łyka, a w przypadku niektórych warzyw (np. marchew czy buraki) – także skórki.
  • Soczyste owoce i warzywa najlepiej mrozi się partiami, rozłożone na tackach, a dopiero po lekkim zmrożeniu można przesypać je do zbiorczego pudełka czy torebki. Dzięki temu po rozmrożeniu owoc czy warzywo zachowuje swój kształ i konsystencję.
  • Owoce dobrze mrożą się „na świeżo”, natomiast większość warzyw, które mają być przechowywane kilka miesięcy, przed zamrożeniem powinno się zblanszować, czyli na chwilę zanurzyć we wrzątku, a potem szybko przelać zimną wodą. Zabieg ten niszczy enzymy, które odpowiadają za utratę koloru i jędrności warzywa.

Jakie warzywa i owoce możemy mrozić?

W zasadzie większość. Ja z owoców zamrażam przede wszystkim maliny, jagody, borówki, jeżyny, wiśnie, czarną porzeczkę, agrest, śliwki – sprawdzają się świetnie jako dodatek do zimowych owsianek i deserów. Trochę słabiej jest z truskawkami – po rozmrożeniu nie mają już ani konsystencji, ani smaku świeżego owocu, lepiej więc zamrażać je w formie musu (po prostu miksujemy truskawki bez cukru, porcjujemy i zamrażamy). Można też mrozić brzoskwinie i nektarynki, a nawet jabłka i gruszki (te akurat lepiej krótko zblanszować) – ale przyznam, że ja nie próbowałam i póki co wystarczają mi mrożone owoce, które wymieniłam na początku.

Z warzyw zamrażam – po krótkim zblanszowaniu – fasolkę szparagową, bób, grzyby, brokuły. Jarmuż, szpinak, szczaw, zielony groszek, pokrojoną drobno zieleninę typu koperek, natka pietruszki, natka selera – mrożę bez blanszowania i do tej pory przechowywały mi się bardzo dobrze.  Pod koniec sezonu zamrażam też pokrojoną w kostkę i lekko obgotowaną dynię – to idealna baza do zimowych rozgrzewających zup. Można mrozić też kalafior, cukinię, brukselkę, cykorię, kukurydzę, fenkuł, szparagi, paprykę, pokrojoną w kostki marchew, korzeń pietruszki i selera, buraki.

W zasadzie na mrożonki nadawać się będą niemal wszystkie sezonowe warzywa i owoce, które lubimy i które zimą będą nas cieszyć:) Zachęcam Was do tego serdecznie! A w kolejnej odsłonie „Zimowej spiżarni” - proste w przygotowaniu weki warzywne :) Opiszę Wam mój ulubiony przepis, ale zamierzam też w tym roku trochę poeksperymentować – macie jakieś sprawdzone sposoby na warzywne przetwory?

 

 

  • http://swieczek.wordpress.com/ Świeczek

    Genialny post! Jak to zwykle u Ciebie ;) W tym roku jeszcze nie mam szans, ale za rok na pewno zrobię sobie porządną spiżarnię :) Można też przygotować połgotowe dania, np. leczo i zawekować czy zamrozić.

    • http://healthandthecity.pl/ ika (Health and the City)

      Dziękuję za miłe słowa:) Tak jest, o warzywnych, niezbyt czasochłonnych wekach będzie w następnej części, myślę, że max w piątek.

  • AfterKorpo

    Co do warzywnych przetworów to według mnie grzechem jest przy tegorocznej cenie pomidora limy nie zrobić sobie sosów pomidorowych. Ja kupiłam „od rolnika” więc nawet się nie bawiłam w ściąganie skórki. Umyłam, dodałam cebulę, zmiksowałam, przyprawiłam trochę sobie „popyrkało” i zakręciłam gorące. Roboty naprawdę niewiele, a to idealny zestaw ratunkowy na „kochanie nie mamy dziś nic na obiad”. Wystarczy dokupić kawałek karkówki po drodze, ugotować makaron i jest obiad w dosłownie 15 min. Pomijam fakt, że mamy 100% warzyw w sosie. Kiedyś z mężem przeglądaliśmy sosy w lidlu, w jedym pomidory były za wodą i cukrem. No i względy ekonomiczne też robią swoje. Rok temu robiłam też keczupy, konsystencja sklepowego to nie jest, ale smak nieporównywalny!

    • http://healthandthecity.pl/ ika (Health and the City)

      O, a jaki masz przepis na domowy ketchup?

      • AfterKorpo

        Kurcze, Izka, robiłam jakiś klasyczny z pomidorów i cebuli, nie zapisałam :-)

  • http://www.kinoswinka.pl/ Świnka

    Ja uwielbiam mrożone warzywa i owoce ale do tej pory nie praktykowałam samodzielnego ich mrożenia :) Ale też dużo bardziej wolę mrożonki niż sztuczne truskawki z Chin :)