Czy warto robić postanowienia noworoczne?

Czy warto robić postanowienia noworoczne?

Według naukowców w dłuższej perspektywie tylko 8% osób dotrzymuje swoich noworocznych postanowień. Ogromna większość ludzi, którzy obiecali sobie zrzucić zbędne kilogramy, regularnie ćwiczyć, rzucić palenie, jeść zdrowo, oszczędzać, zakochać się, itd. pod koniec kolejnego roku musi przyznać, że i tym razem się nie udało. Czy postanowienia noworoczne mają więc jakikolwiek sens?

Według mnie tak – chociaż nie mam tu na myśli tych najpopularniejszych noworocznych planów, wymienionych dwa zdania wyżej. Ich realizacja wymaga zazwyczaj po prostu dobrego przygotowania i silnej motywacji, a to z całą pewnością nie spłynie na nas wraz z pierwszym dniem stycznia. Wdrażanie nowych nawyków warto odpowiednio zaplanować i rozłożyć w czasie, dostosować do naszego naturalnego rytmu życia, pór roku, konkretnych wydarzeń. Nie zawsze początek nowego roku będzie temu sprzyjał.

Moc postanowień noworocznych

Postanowienia noworoczne to dla mnie zupełnie coś innego. Ten kalendarzowo wyjątkowy czas traktuję raczej jako pretekst, żeby zatrzymać się i rozejrzeć, w jakim jestem miejscu oraz ocenić, czy zmierzam we właściwym kierunku. Albo czy w ogóle znam ten kierunek. Znajduję czas dla siebie, przyglądam się temu, co się wydarzyło, jak się zmieniłam, jak się czuję w swoim życiu i jakie są moje relacje z innymi, zastanawiam się, co jest aktualnie ważne i najważniejsze. Jestem wdzięczna za wszystko, co było dobre i staram się wybaczyć sobie niepowodzenia – tak, żeby rok zacząć z lekkim sercem i nadzieją, że będzie jeszcze lepszy niż ten mijający.

Kiedyś na początku roku ja także lubiłam planować: przeczytam X książek, zrzucę X kilogramów, X godzin w tygodniu poświęcę na naukę języka i pisanie, zacznę biegać X razy w tygodniu, pojadę w X miejsc… Dzisiaj zaczynam naprawdę rozumieć znaczenie zdania „mniej znaczy więcej”. Również w kontekście własnego rozwoju. Największym wyzwaniem jest znaleźć obszary, które są dla nas rzeczywiście ważne (a nie postrzegane jako ważne przez nasze otoczenie) i zacząć o nie dbać prawdziwie, z uwagą. Nie musi być tego wiele.

Pytania, które warto sobie czasem zadać

  • Czy czujesz się ze sobą dobrze, czy masz całą masę wątpliwości?
  • Czy działasz zgodnie z tym, co podpowiada Ci Twoja intuicja i serce?
  • Czy relacje z najważniejszymi w Twoim życiu ludźmi są takie, jakie chcesz, żeby były?
  • Czy jesteś dobry dla innych ludzi, zwierząt, planety?
  • Czy jesteś dobry dla siebie?
  • Czy umiesz radzić sobie ze stresem, złością i innymi wyniszczającymi emocjami?
  • Czy wiesz, na czym Ci zależy albo szukasz tego?
  • Czy lubisz swoją pracę albo znajdujesz miejsce na swój rozwój poza nią?

To tylko przykładowe z pytań i na pewno nie na każde z nich można znaleźć łatwą, pozytywną odpowiedź. Ale już samo stawianie pytań może zapoczątkować w nas trwałą, dobrą zmianę. Bardzo namawiam Was do takich porządków we własnej głowie, bo zdrowie to nie tylko dobra dieta, ruch, regularne badania, ale też – w ogromnej części – emocje, uczucia, relacje z innymi. Kiedy czujesz się ze sobą dobrze, kochasz i lubisz, pomagasz, rozwijasz się na płaszczyznach, które przynoszą Ci radość i spełnienie, jesteś zdrowszy i szczęśliwszy.

I tego Wam na ten nowy 2015 rok życzę!

 

 

  • http://slimsizeme.pl Anna Choińska

    Ja swoje postanowienia już zrobiłam i będę się ich trzymać :). Lepiej coś zaplanować mimo wszystko.

    • http://healthandthecity.pl/ ika (Health and the City)

      Pewnie, każda okazja do tego, aby zmienić coś na lepsze jest dobra. Tym bardziej, że jak pokazują badania cytowane przeze mnie na początku, osoby, które w ogóle stawiają sobie jakiekolwiek postanowienia 10x częściej osiągają to, na czym im zależy niż osoby, które niczego nie planują:)

      Mam natomiast wrażenie, że wielu ludzi rezygnuje z jakiegokolwiek planowania i stawiania sobie pytań o to, co chcieliby osiągnąć długoterminowo. „Postanowienia noworoczne” traktujemy trochę z ironią, bo z doświadczenia własnego i innych wiemy, że o części z nich zapomina się już po kilku-kilkunastu tygodniach. A ja wierzę, że jeżeli dotrzemy do swoich prawdziwych potrzeb, postawimy sobie naprawdę istotne cele, to jest duża szansa, że uda nam się je zrealizować. Nowy rok jest dla mnie dobrym momentem, żeby „pogadać samemu ze sobą” i zweryfikować swoje wcześniejsze plany, wyznaczyć nowe.

      Pozdrawiam i powodzenia w realizacji Twoich planów:)