Szybka sałatka z quinoa, rukolą i pomidorami

Szybka sałatka z quinoa, rukolą i pomidorami

Quinoa, czyli komosa ryżowa to jedno z nielicznych  zbóż (oprócz gryki, kaszy jaglanej i brązowego ryżu), które ostatnio jadam podczas mojego bezglutenowego eksperymentu. Ta sałatka to super pomysł na lunch do pracy – sycąca, szybka i prosta w przygotowaniu i bardzo zdrowa. Obowiązkowo z dodatkiem jakiejś pikantnej potrawy – bez tego traci swój urok!

Składniki


1 szkl. kaszy quinoa
3 garści rukoli (lub liści szpinaku)
10-12 suszonych pomidorów
kilka pomidorków koktajlowych, czerwona papryka, świeży ogórek lub inne ulubione warzywa
sól, pieprz, chilli lub pieprz cayenne (może być także marynowana papryczka chilli)
oliwa z oliwek

Przygotowanie

Kaszę quinoa gotuję w osolonej wodzie, na końcu dodając 2 łyżki oliwy z oliwek i lekko studzę. Suszone pomidory odsączam z oleju, świeże warzywa kroję i dodaję do kaszy i mocno przyprawiam: solą, świeżo mielonym pieprzem i pieprzem cayenne. Jeżeli sałatka jest za sucha, dodaję jeszcze trochę oliwy z oliwek albo oleju lnianego tłoczonego na zimno. Gotowe!

Parę słów o quinoa

Przyznam, że o istnieniu tego zboża dowiedziałam się całkiem niedawno – pewnie odkąd pomysł na jego sprzedaż podchwyciło kilka marek i sklepów oferujących zdrową żywność. Jestem trochę uprzedzona do wszystkich hitów dietetycznych, superfoods i innych tego typu teorii, bo z mojego marketingowego doświadczenia wynika, że często superwłaściwości danego produktu „objawiane” są nam, gdy ktoś próbuje zrobić na nich superkasę (a rynek zdrowej żywności w Polsce rośnie w imponującym tempie, więc takich „złotych produktów” będzie pewnie coraz więcej).

Przy pierwszym kontakcie nie bardzo się z quinoa polubiłam – i trochę mi zajęło, zanim nauczyłam się ją odpowiednio przyrządzać. Byłam zdeterminowana głównie ze względu na fakt, że to zboże (czy raczej pseudozboże) jest bezglutenowe. W smaku komosa jak dla mnie jest dość nijaka, trochę gorzkawa (mimo płukania) i wymaga solidnego przyprawienia, dlatego ja preferuję ją w wersji na ostro, np. z pieprzem kajeńskim. A gdy czytam na temat jej właściwości (dobre źródło białka, błonnik, dużo witamin, Omega 3, antyutleniacze  i najbardziej interesujące mnie działanie immunostymulujące) stwierdzam, że mogę ją jednak bardzo polubić:)

 

 

  • http://cynamonoweszczescie.blogspot.com/ Agnieszka

    Ciekawy pomysł, muszę w końcu spróbować tej kaszy, bo jeszcze jakoś nie miałam okazji :)

  • www.kasiaekiert.pl

    wykorzystam pzepis albo zainspiruje sie nim w weekend do grilla :)

    • http://healthandthecity.pl/ ika (Health and the City)

      Smacznego:)