Superzdrowe domowe czekoladki z nadzieniem

Superzdrowe domowe czekoladki z nadzieniem

Przypominam, że do środy trwa jeszcze konkurs na zdrowy deser bez cukru, w którym możecie wygrać książki „Rzucam cukier” S.Wilson i „Słodki sposób na alergię” M.Kalemby-Drożdż. Szczegóły znajdziecie w poprzednim wpisie i na Facebooku.

Ja tymczasem przedstawiam Wam mój przepis na superzdrową, bardzo łatwą do zrobienia i pyszną domową czekoladę. Można przygotować ją w formie tabliczki – wylewając po prostu na talerz lub do foremki i mrożąc w zamrażarce – albo w formie czekoladek z dowolnym nadzieniem, tak jak w poniższym przepisie. Muszę powiedzieć, że kiedyś do takiej czekolady dawałam dużo więcej słodyczy (miodu albo syropu z agawy), teraz z zachwytem stwierdzam, że po detoksie cukrowym naprawdę zmienił mi się smak i czekoladę słodzę dużo mniej, a nadal jest baaardzo satysfakcjonująca smakowo:)

Domowe czekoladki – składniki na ok. 15 sztuk


2 czubate łyżki nierafinowanego oleju kokosowego
3-4 łyżki dobrej jakości kakao i/lub karobu
1 łyżeczka naturalnego miodu do smaku
ulubione dodatki: chilli, cynamon, prawdziwa wanilia
nadzienie: u mnie – 2 łyżki namoczonych migdałów i 2 łyżki mrożonych malin

Przygotowanie

Olej kokosowy rozpuszczam w małym rondelku. Dodaję do niego kakao oraz karob i dobrze mieszam. Lekko studzę i dodaję miód (pilując, aby nie podgrzewać go za bardzo, bo powyżej 40°C traci część swych prozdrowotnych właściwości). Czekoladę przyprawiam cynamonem i odrobiną wanilii. Połowę powstałej masy czekoladowej przelewam na dno silikonowych foremek do czekolady (zdjęcie 1) i wkładam do zamrażarki na 30 minut.

jak zrobić czekoladę

W czasie, kiedy spody czekoladek się chłodzą, przygotowuję dwa rodzaje nadzienia. Pierwsze – migdałowe – to po prostu zmielone w młynku migdały albo pokruszone płatki migdałowe. Drugie – nadzienie malinowe – to zamrożone, rozdrobione na jak najdrobniejsze części maliny przyprawione odrobiną chilli. Oczywiście możliwości jest wiele: czekoladki możemy nadziewać orzechami, wiórkami kokosowymi, owocami, galaretką, a nawet likierem – co kto lubi:)

Po wyjęciu spodów czekoladek z zamrażarki, układam na nich wybrane nadzienie (zdjęcie 2), a następnie ponownie zalewam pozostałą masą czekoladową tak, aby przykryła migdały i maliny. Jeżeli w międzyczasie masa zacznie gęstnieć, można ją lekko podgrzać – wtedy tafla czekoladek będzie gładka. Po wypełnieniu foremek czekoladki ponownie schładzam w lodówce lub zamrażarce i… gotowe!

domowe czekoladki

Domową czekoladę i czekoladki przechowujemy oczywiście cały czas w lodówce, bo olej kokosowy w temperaturze pokojowej szybko się topi. Smakują obłędnie, są delikatnie słodkie, ale to taki szlachetny, głęboko czekoladowy, lekko kokosowy smak. Zupełnie inna liga niż pełna cukru czekolada kupowana w sklepie.

 

 

  • Aleksandra Wojdyła

    Od czego to zależy, że masa raz jest płynna i się leje. A po podgrzaniu znów jest płynna, a raz jest gesta i plastyczna, że mogę z niej kulki robić i pod wpływem temperatury nie robi się płynna. Zmiana kakao? Zła temperatura? Za szybko miód?

  • Iwona Wolanin

    rewelacja -robię

  • Marcin

    co można użyć w zamian za olej kokosowy?

    • http://healthandthecity.pl/ ika (Health and the City)

      Olej kokosowy jest idealny ze względu na delikatny smak, konsystencję i właściwości (szybko zastyga). Myślę, że można spróbować także z masłem, ale głowy za efekt nie dam;)

  • http://www.dessideria-life.blogspot.com/ Dessideria

    To coś zdecydowanie dla mnie :) Prosty łatwy i pyszny przepis :)

  • http://zdrowa-kuchnia-sowy.blogspot.com/ Małgorzata/kuchniasowy

    Świetne! I duże pole do popisu w kwestii nadzienia. Zrobię:)

  • http://swieczek.wordpress.com/ Świeczek

    Mega. Na pewno zrobię.

  • http://www.slow-your-life.blogspot.com Alexandra

    Inna liga, dobrze powiedziane! Prezentują się wybornie!

  • http://mrslifestyle.pl/ Mrslifestyle.pl

    Ale narobiłaś mi smaka, biorę Twój przepis, zrobię takie czekoladki na święta :)

    • http://healthandthecity.pl/ ika (Health and the City)

      Cieszę się! Ale jeśli na święta, to na razie może się wstrzymaj z robieniem, bo kuszą z lodówki niesamowicie…;) (przynajmniej u mnie do świąt by się nie utrzymały;))

      • http://mrslifestyle.pl/ Mrslifestyle.pl

        Może masz rację, pewnie nie mogłabym się na niczym innym skupić tylko na tym, że one są w lodówce i marzą o tym, abym je zjadła ;)