W tym sezonie biegam… w rytmie slow

W tym sezonie biegam… w rytmie slow

Do biegania mam stosunek ambiwalentny. Z jednej strony - trudno mi się zmobilizować: rano nie mam czasu, wieczorem jednak za zimno, dzisiaj mnie bolało gardło, więc może jednak nie… Znacie to? Z drugiej strony – kiedy już zacznę biegać i na nowo złapię bakcyla, przypominam sobie, jakie to świetne uczucie.

Argumentów „za” nie brakuje. Korzyści zdrowotne, lepsza kondycja – wiadomo. Ale dla mnie ważny jest jeszcze wątek „romantyczny”: przebiec się po parku rano, kiedy pod butami czuć rosę albo wieczorem, w stronę zachodzącego słońca… – niesamowita sprawa! Biegacze dobrze wiedzą, jak wielkiego kopa energetycznego to daje, pozwala się rozluźnić i poczuć całe ciało.

W poprzednim sezonie wiosenno-letnim biegałam bardzo sporadycznie, czułam po prostu, że brakuje mi siły i częściej wybierałam rower albo długi spacer. Tym razem dla urozmaicenia mam zamiar przeprosić się także z moimi butami do biegania. Nigdy nie biegałam szybko i nie zależy mi na intensywnym treningu, dlatego zainteresował mnie slow jogging, styl biegania, o którym ostatnio coraz głośniej za sprawą książki Magdaleny Jackowskiej. Książka ta - „Slow Jogging. Japoński sposób na bieganie, zdrowie i życie” - powstała we współpracy z profesorem Hiroaki Tanaki z uniwersytetu w Fukuyoce, twórcą i promotorem tej formy aktywności.

Jeżeli sądzicie, że nie lubicie biegania albo jest ono dla Was zbyt wyczerpujące, być może to coś dla Was.

Co to jest slow jogging?

Mówiąc krótko to truchtanie, bardzo wolny bieg. Dlaczego to ma sens? Chociażby ze względu na wydajność: przy identycznym dystansie i podobnej szybkości podczas slow joggingu spalamy dwa razy więcej kalorii niż podczas zwykłego marszu. Porównując go natomiast do szybkiego biegu, jest mniej wymagający i kontuzjogenny.

Do mnie idea slow joggingu trafia przede wszystkim dlatego, że łączy on korzyści zdrowotne „zwykłego” biegania z podejściem, które mi osobiście odpowiada: wolę spokojny bieg niż „wycisk”. Slow jogging to kwintesencja tego, co w bieganiu uważam za najfajniejsze: kontakt z przyrodą, sposób na aktywny, ale nie wyczerpujący odpoczynek i ogromna dawka pozytywnej energii. To taka trochę intensywniejsza i bardziej wydajna forma spacerów, które uwielbiam.

Kilka założeń slow joggingu:


biegniemy powoli, w tempie 4-5 km/h
biegniemy z uśmiechem:)
stopa ląduje na śródstopiu
na bieg poświęcamy 30-60 minut dziennie

Jeżeli jesteście zainteresowani, więcej dowiecie się ze strony www.slowjogging.pl

 

 

 

 

  • http://www.zastrzykinspiracji.pl/ Zastrzyk inspiracji

    Uwielbiam biegać! Bieganie daje ogromną ilość energii! ;)

  • http://ehdiblog.pl/ Ehdi Mars

    Uwielbiam biegać i lubię robić to wolno. Wszystkich namawiam do wolnego biegania ale nie wiedziałam, że to już zostało rozpropagowane…. ech… muszę się z tym pogodzić, że to nie mój pomysł ;).

    • http://healthandthecity.pl/ ika (Health and the City)

      :)
      Myślę, że jednak możesz być z siebie dumna: Twoja intuicja nie potrzebuje trendów i naukowych podstaw, aby podpowiadać Ci, co dobre;)

  • Lola Lola

    super zaczełam biegać pro zdrowotnie nie zależy mi na schudnięciu czy wygraniu maratonu więc chyba się skusze :)

    • http://healthandthecity.pl/ ika (Health and the City)

      Jak będziesz miała ochotę, daj znać, jak wrażenia po pierwszych przymiarkach do slow joggingu:)

  • http://www.replanuje.blogspot.com/ Alexandra

    Nie jestem do końca przekonana czy spala się więcej kalorii biegnąc wolniej. Ale na pewno przy optymalnej intensywności więcej spalamy tłuszczy jako substratów energetycznych.

    • http://healthandthecity.pl/ ika (Health and the City)

      W porównaniu z marszem – a o tym jest mowa w tekście – ja raczej nie mam wątpliwości, że jednak więcej. Zresztą nie o kalorie tu tak naprawdę chodzi, ale o regularną i niewyczerpującą porcję ruchu:)

  • http://zdrowodo10.blogspot.com/ Truflova

    Ja w bieganiu lubię to, że dzięki niemu mogę sobie pozwolić na więcej dobrego jedzenia. Jako że oszczędzam przy okazji na czasie to wolę szybciej, a krócej. ;-)

    • http://healthandthecity.pl/ ika (Health and the City)

      Dobra motywacja nie jest zła;)