PnZ#5 Kosmetyki mineralne do makijażu – miniprzewodnik dla początkujących /gościnnie: Idalia/

PnZ#5 Kosmetyki mineralne do makijażu – miniprzewodnik dla początkujących /gościnnie: Idalia/

Jakiś czas temu obiecałam jednej z Czytelniczek wpis poświęcony minerałom. Kosmetyki mineralne są u nas dostępne i popularne od dobrych kilku lat, ale wiem, że nie wszystkim kobietom pasują. Napiszę Wam trochę o moich doświadczeniach z makijażem mineralnym, bo – chociaż po ponad roku stosowania widzę mnóstwo plusów - miałam trochę trudności przy pierwszym zakupie i użytkowaniu.

Zależy mi na tym, żeby tekst dostarczył Wam praktycznej wiedzy, dlatego o wsparcie poprosiłam również „specjalistkę od minerałów”, Magdę z bloga IdaliaStyle.pl. Magda nie tylko od dawna sama używa kosmetyków mineralnych, ale też zna z pierwszej ręki opinie setek swoich czytelniczek, które testują minerały na sobie. Mówiąc krótko – początki z kosmetykami mineralnymi bywają trudne, ale według mnie warto przynajmniej spróbować.

Dlaczego sięgnęłam po kosmetyki mineralne do makijażu?

Oczywiście sytuacja idealna to taka, w której nasza cera wygląda ładnie au naturel, a jedyne, czego jej trzeba to odpowiednia ilość snu i nawilżenia;) Większość znanych mi kobiet potrzebuje jednak czegoś więcej, aby zatuszować większe lub mniejsze niedoskonałości skóry i czuć się lepiej dzięki chociaż delikatnemu makijażowi. Ja, jako posiadaczka cery naczynkowej, również zdecydowanie częściej ‚występuję’ w lekkim makijażu niż bez – nie tylko ze względu na wygląd, ale też dodatkową ochronę naczynek przed słońcem, wiatrem, mrozem.

Jeszcze parę lat temu używałam typowych, drogeryjnych podkładów z, powiedzmy, średniej półki. Kiedy czytam teraz skład mojego starego podkładu cieszę się, że ten kosmetyczny etap mam już za sobą;)

Same zobaczcie: Aqua, Cyclomethicone, Titanium Dioxide, Propylene Glycol, Dimethicone, Talc, Aluminum Starch Octenylsuccinate, Dimethicone Copolyol, Sodium Chloride, PVP, Laureth-7, Arachidyl Behenate, Sodium Dehydroacetate, Trihydroxystearin, Propylparaben, Methicone, Methylparaben, Synthetic Wax, Silica, Cetyl Dmethicone Copolyol, Polyglyceryl-4 Isostearate, Hexyl Laurate, Ethylene/Methacrylate Copolymer, Ethylene Brassylate, Sodium Acetate, Aluminum Hydroxide, Stearic Acid, Isopropyl Titanium Triisostearate. [+/- CI 77491, CI 77492, CI 77499]

Trochę straszy, prawda? Ale jeszcze 2-3 lata temu nie widziałam dla siebie żadnej alternatywy. Testowałam płynne podkłady z kategorii naturalnych, ale zupełnie nie spełniały swojej funkcji – brzydko rolowały się, zmieniały kolor na skórze i nie zapewniały krycia. Parę lat temu miałam też przymiarkę do „pudru mineralnego”, ale wtedy w swojej nieświadomości sięgnęłam po puder drogeryjny znanej marki, wypełniony przy okazji syfiastymi dodatkami. Efekt był niezadowalający i w ten sposób zniechęciłam do minerałów na dobrych kilka lat. Na szczęście:) jakieś 2 lata temu coś złego zaczęło dziać się z moją cerą. Poszarzała, zaczęła się nieładnie błyszczeć mimo używania peelingów i pudrów matujących, pojawiały się wypryski i zaskórniki. Myślałam, że producent zmienił coś w składzie mojego podkładu, przetestowałam kilka innych, ale problem pozostawał.

Zaczęłam szukać jak najczystszych, naturalnych produktów do makijażu i w końcu postanowiłam przeprosić się z podkładem mineralnym. W tej chwili nie zamieniłabym go już na żaden inny.

Podkład mineralny - zalety

1. Czysty, naturalny skład

Dla wszystkich osób, które zwracają uwagę na jak najkrótszy, naturalny skład produktu, kosmetyki mineralne to niemal ideał (oczywiście mówimy o czystych minerałach, a nie produktach drogeryjnych, które w składzie mają szereg innych dodatków). W moim podkładzie jest tylko 5 składnikówMica (naturalny surowiec mineralny), Titanium Dioxide (dwutlenek tytanu, który jest naturalnym filtrem UV), Zinc Oxide (tlenek cynku o właściwościach matujących), Iron Oxide (mineralny barwnik), Ultramarine (barwnik matujący, najprawdopodobniej jednak – jako jedyny z całej listy – pozyskiwany w warunkach laboratoryjnych). 

2. Lepszy stan skóry

U siebie zaobserwowałam przede wszystkim ograniczenie świecenia się skóry i – po dłuższym czasie – dużo lepszy koloryt cery (wcześniej tak jak pisałam była szara, zmęczona). Moim zdaniem to zasługa prostego składu i dobroczynnych właściwości łagodzących i antybakteryjnych tlenku cynku. Wiem, że sporo dziewczyn z cerą tłustą, trądzikową i wrażliwą ceni sobie minerały ze względu na lekkie działanie wysuszające i gojące. Oto opinia Magdy:

Kosmetyki mineralne najbardziej polecałabym osobom ze skórą borykającą się z niedoskonałościami, skłonnością do zapychania porów, zmianami trądzikowymi i uczuleniem na składniki zawarte w pudrach tradycyjnych. „Minerały” są wolne od konserwantów, talku i innych substancji, które mogą szkodzić wrażliwej skórze. 

3. Ochrona przeciwsłoneczna

To kolejny wielki atut minerałów: dwutlenek tytanu i tlenek cynku stanowią naturalne filtry fizyczne chroniące przed promieniowaniem UVA i UVB. Więej na ten temat pisałam już w tekście na temat naturalnej ochrony przeciwsłonecznej.

4. Wydajność

A przez to też oszczędność pieniędzy – mi jedno opakowanie 10g wystarcza na 8-9 miesięcy (przy prawie codziennym używaniu).

5. Naturalny wygląd makijażu

Dla mnie to jedna z ważniejszych zalet podkładu mineralnego – w przeciwieństwie do „zwykłego” fluidu w płynie, bardzo łatwo go aplikować bez widocznego odcinania się przy szyi (ja zawsze miałam z tym problem, bo mam bardzo jasną cerę). Podkład mineralny – dużo lepiej niż zwykłe pudry matujące – stapia się ze skórą, nie tworzy efektu maski.

puder mineralny

… i kilka wad

Wśród największych minusów, na jakie wskazują przeciwniczki minerałów jest komedogenność, czyli zapychanie porów. Ja też na początku myślałam, że mam ten problem, ale poczytałam na ten temat i okazało się, że rozwiązaniem jest regularny peeling i częstsze mycie pędzla. Poprosiłam też o opinię na temat „zapychania” skóry Magdę – oto jej odpowiedź:

W mojej ocenie jest to mit. Faktycznie, zdarzają się przypadki, gdy krótki czas po przejściu z podkładów tradycyjnych na mineralne pojawia się drobna wysypka lub kilka niedoskonałości, ale nie łączyłabym tego ze zjawiskiem „zapychania” porów. Moim zdaniem, przyczyna jest wręcz odwrotna. Skóra, która przez wiele lat była przykrywana nie zawsze naturalnymi substancjami, nagle malowana jest kosmetykami oddychającymi, lekkimi, bazującymi na składnikach pochodzących z natury. Można więc przypuszczać, że w takiej sytuacji raczej zacznie się oczyszczać (tak zwany purging (ang.)). Podobne zjawisko może mieć miejsce przy zmianie kremu czy innego kosmetyku pielęgnacyjnego. Rada? Przeczekać. 

Jedyną dużą wadą, jaką widzę, może być trudność z doborem odcienia podkładu - szczególnie u osób z ciemną karnacją, bo minerały z natury mają jasne barwy, począwszy od tlenku cynku, który jest biały. Coraz więcej firm specjalizujących się w produkcji naturalnych kosmetyków mineralnych ma jednak szeroką ofertę kolorystyczną, w tym ciemniejsze, bardziej napigmentowane odcienie, polecam więc po prostu szukać.

Inne produkty mineralne do makijażu

Oczywiście kosmetyki mineralne do makijażu to nie tylko podkład – w ofercie można znaleźć różnież korektor mineralny, róż do policzków i cienie do powiek. Ich też używam (choć nie codziennie) i jestem bardzo zadowolona – z podobnych przyczyn, co podkładu:

  • mają czysty skład
  • dają delikatny, naturalny efekt wykończenia makijażu
  • korektor dodatkowo bardzo dobrze kryje i zastępuje bazę pod makijaż, np. imprezowy (trzeba tylko uważać, żeby nie nałożyć go zbyt dużo)
  • cień do powiek lepiej stapia się ze skórą, nie roluje się, jest szeroki wybór kolorów

Są też pudry mineralne, ale ja - biorąc pod uwagę matujące właściwości samego podkładu – zupełnie nie widzę potrzeby stosowania dodatkowego pudru, przynajmniej na co dzień.

Na co warto zwrócić uwagę przy zakupie minerałów?

1. Skład, skład i jeszcze raz skład

Słowo „mineralny” to niestety często tylko zabieg marketingowy, a w składzie produktu, obok tlenku cynku, dwytlenku tytanu czy miki, pojawiają się emolienty, substancje zapachowe czy niepotrzebne wypełniacze. Dobry kosmetyk mineralny powinien mieć wg mnie jak najkrótszy skład: minerały + pigmenty, nic więcej mu nie trzeba.

2. Formuła vs. typ skóry 

W zależności od rodzaju cery i tego, jaki efekt chcemy osiągnąć, do wyboru mamy podkład mineralny w wersji matującej, kryjącej i rozświetlającej. Oto co radzi Magda:

Z moich doświadczeń i obserwacji wynika, że kosmetyki mineralne mogą znaleźć zastosowanie u posiadaczek zarówno cery suchej jak i tłustej. Wszystko zależy od formuły kosmetyku. Coraz więcej marek oferuje kilka wykończeń, które, poza efektem końcowym, różnią się między sobą poziomem napigmentowania czy konsystencją. Cerę odwodnioną i poszarzałą rozświetli lekki podkład z odbijającym światło pyłkiem, a mieszaną będzie trzymała w ryzach formuła matująca. 

3. Odcienie

Najlepiej zacząć od zakupu próbek kilku różnych odcieni i typów wykończeń (matowe, kryjące, rozświetlające) – większość firm ma próbniki w dobrych cenach. Ja znalazłam swój odcień w zasadzie od razu (beige fair, wersja matowa), ale raz na jakiś czas kupuję też próbki podkładu w kolorze ciemniejszym – używam go jako delikatne, supernaturalne wykończenie i w wersji rozświetlającej – używam czasem do rozświetlenia.

Polecane marki

Od kilku lat oferta kosmetyków mineralnych o dobrym składzie jest na polskim rynku całkiem niezła. Najczęściej polecane marki to Lily Lolo, Meow, Annabelle Minerals, Bare Minerals, Everyday Cosmetics, Pixie Cosmetics, Amilie Mineral Cosmetics, produkty z Kolorowka.com. Ja od początku stosuję minerały polskiej marki Annabelle Minerals i bardzo je sobie chwalę – mają krótkie składy, szeroki wybór odcieni (w tym tonacje beige fair i beige fairest, które dla mojej karnacji są idealne), konkurencyjne ceny, bardzo dobrą obsługę.

Jak stosować i o czym pamiętać?

1. Aplikacja kosmetyków mineralnych 

Technik jest wiele – na sucho, na mokro, różnymi pędzlami, z różnym typem wykończenia. Ja do podkładu i różu używam tego samego pędzla (kabuki), w przyszłości mam zamiar zakupić także pędzel flat top, który zapewnia podobno lepsze krycie. Jeżeli używam korektora, aplikuję go punktowo małym cienkim pędzelkiem, a cień do powiek nakładam po prostu palcami.

2. Ważne informacje dodatkowe 

Z mojego doświadczenia wynika, że aby nasza skóra mogła w pełni korzystać z dobroczynnego działania minerałów, musimy pamiętać o:

  • regularnym peelingu twarzy – dobór peelingu zależy oczywiście od typu Waszej cery, ja używam 1-2 razy w tygodniu peelingu enzymatycznego z owoców tropikalnych
  • częstym myciu pędzli – wystarczy wypłukać w letniej wodzie z odrobiną łagodnego szamponu do włosów, tu z regularnością mam problem, ale widzę, że gdy zaniedbam ten element, na skórze pojawiają się drobne wypryski

Oto na co dodatkowo zwraca uwagę Magda:

Podstawa to higiena – regularne mycie pędzli, czyszczenie pojemnika, w którym pędzle trzymamy, używanie delikatnego mydła do czyszczenia włosia, od czasu do czasu dezynfekcja pojemników, słoiczków, nakrętek, których używamy podczas codziennego makijażu (na przykład, gdy wysypujemy podkład na nakrętkę opakowania pudru). Co jeszcze? Warto zadbać o przygotowanie miejsca, w którym się malujemy. Kosmetyki mineralne to produkty sypkie i nie trudno o wpadkę przy nieostrożnym otwieraniu lub rozsypanie proszku podczas nabierania produktu pędzlem. Dlatego dobrze na blat toaletki czy biurka położyć płat ręcznika papierowego lub rozłożoną suchą chusteczkę higieniczną, a w razie czego mieć w pobliżu wilgotne chusteczki, którym szybko zetrzemy bałagan. 

Po jeszcze więcej informacji na temat kosmetyków mineralnych odsyłam na bloga Idalia Style, szczególnie do tekstu Podkład mineralny – jak dobrać, nakładać, nosić oraz inne praktyczne wskazówki 

Jak zawsze zapraszam do dzielenia się Waszymi opiniami – używacie kosmetyków mineralnych, macie jakieś dodatkowe wskazówki dla nowych użytkowniczek?

 

 

  • Judyta Kowalska

    Długo testowałam różne marki kosmetyków mineralnych i dla mnie wygrywa earthnicty. Mają świetnej jakości produkty i bardzo trwałe. Lubię też zaglądać do nich na fanpage’a, bo tak jak teraz mają konkurs, w którym można wygrać świetny zestaw. Trzymam kciuki za siebie! :D

  • Katarzyna EkoExpo

    a ja korzystam z chrimaluxe, dużo testowałam, ale ten skradł moje serce, mimo ze mało znany! I cena też fajna… Pozdrawiam!

  • arleta rozecka

    Parę dni temu dostałam paczkę od sklepu earthnicity. Pierwsze wrażenia są jak na razie zniewalające. Podkład to majstersztyk. Idealnie zakrywa to co chcę zatuszować. Może w przyszłości pokuszę się o dalsze testy na innyc markach ;)

  • Ola Drozdowska

    Ostatnio kupiłam sobie podkład od Earthnicity i jestem w trakcie testowania. Kryje wszelkie niedoskolałości, nie jest trudny w aplikacji (jak wiele osób straszy) i daje naprawdę bardzo ładny efekt. Muszę z czystym sumieniem powiedzieć, że minerały to naprawdę jedno z moich najlepszych odkryć tego roku :D

  • Magda S

    Ja zaczęłam używam właśnie Anabelle Minerals, jestem bardzo zadowolona. Puder jest niesamowicie wydajny, szczególnie kryjący. Na codzien używam rozświetlającego i chyba nie da się go „przedawkować”;-). Fajny efekt daje wymieszanie kryjącego z rozświetlającym. Dodatkowy plus że nawet jesli nie trafi się idealnie w odpowiedni odcień to nie ma tragedii bo pudry tej firmy, szczególnie rozswietlajace, wyjątkowo dobrze ztapiają się ze skora.

  • Tereska

    Minerałki są super:)
    Ja stosuję podkład i korektor od Earthnicity Minerals.
    Jestem alergiczką więc dla mnie ważne jest żeby produkt miał krótki skład i nie podrażniał a te produkty takie własnie są :D

  • http://swieczek.wordpress.com/ Świeczek

    Dzięki za ten post!

    Przekonała mnie informacja o składzie – nie wiedziałam, że jest aż tak dobry!
    Sprawdziłam, i faktycznie można zamówić próbki… Ale to i tak problem, najtaniej to nie wychodzi, a zupełnie nie wiem, jak przez internet dobrać kolor. Postaram się znaleźć jakieś miejsce, gdzie można sprawdzić je na żywo – a po dobraniu już zamawiać online :)

    • http://healthandthecity.pl/ ika (Health and the City)

      Dobry, dobry, a cena wg mnie naprawdę przyzwoita biorąc pod uwagę wydajność. W kwestii doboru koloru – przyznam, że nigdzie stacjonarnie nie widziałam podkładów marki AM, jak znajdziesz, koniecznie daj znać! A w kwestii doboru odcienia możesz jeszcze zerknąć na tekst Magdy: http://idaliastyle.pl/jak-dobrac-podkad-mineralny-annabelle/ – może pomoże:)

      • http://swieczek.wordpress.com/ Świeczek

        Dzięki, trochę pomaga, choć i tak zawsze się cykam tak w ciemno zamawiać :D No ale próbka to nie taki problem.

  • http://kasiarowny.pl Kasia Równy Blog

    Minerałki są najlepsze! Ja zaczęłam od korektora, który świetnie się sprawdzał pod oczy i przy płatkach nosowych oraz cieni, w których podoba mi się opcja użycia na mokro przy malowaniu kresek. Teraz używam też podkładu, który zrobiłam sama na bazie zestawu z Kolorówki. Niestety jest trochę za bardzo różowy, ale spokojnie da się używać :) kryje dobrze, nie pozostawiając grubej warstwy, świetnie wygląda na nim bronzer i róż. Prędko nie wrócę do nie-mineralnych kosmetyków.

    • http://healthandthecity.pl/ ika (Health and the City)

      Ze mna jest tak samo, nie wyobrazam sobie powrotu do konwencjonalnego fluidu. W mineralach lubie tez wlasnie to, o czym wspomnialas – ze daja duzo mozliwosci: mozna mieszac je saemu, uzywac i na sucho, i na mokro, etc.

  • http://www.kinoswinka.pl/ Świnka

    Bardzo dużo ciekawych informacji! Ja nigdy nie miałam do czynienia z kosmetykami mineralnymi, a wydają się warte uwagi :)

    • http://healthandthecity.pl/ ika (Health and the City)

      Ciesze sie, ze Cie zainteresowalam, zdecydowanie sa warte uwagi:) Daj znac, jak wrazenia, gdy bedziesz miala okazje sprobowac.

  • Justyna

    Ja rownież niedawno zaczęłam używać kosmetyków mineralnych – podkładu. I jestem naprawdę zadowolona. Skóra wyglada gładko i naturalnie. :)

    • http://healthandthecity.pl/ ika (Health and the City)

      Potwierdzam:)