PnZ#2 Kilka nieznanych w wirtualnym świecie faktów o mnie

PnZ#2 Kilka nieznanych w wirtualnym świecie faktów o mnie

Kiedy jedna z czytelniczek w ramach Posta na Zamówienie zaproponowała, żebym napisała parę słów o sobie, tak bardziej prywatnie, a nie w kółko tylko o zdrowiu i o zdrowiu;) – automatycznie pojawiła się u mnie blokada. Nie chcę i nie umiem pisać o sobie, a pokazywanie się online trochę mnie przeraża. Ale kiedy zaczęłam się nad tym zastanawiać doszłam do wniosku, że Wam, stałym czytelnikom, którzy wpadacie tu sami z siebie, a nie dlatego, że wyszukiwarka Was do mnie zaprowadziła, należy się ode mnie trochę więcej. Ja też chętniej zaglądam na blogi osób, o których coś wiem, które dały się poznać jako „żywe” osoby, a nie tylko wirtualne twory - to zresztą buduje wiarygodność, która jest siłą blogów.

Nie bardzo wiem, od czego zacząć i co Wam o sobie napisać, więc zrobię to w formie punktów. Jeśli macie jakieś pytania, śmiało piszcie, na te, które nie spowodują we mnie kolejnej blokady, chętnie odpowiem;)

1. Lubię być „po 30-tce”. Widzę sama po sobie, że 5-10 lat temu patrzyłam na wiele spraw inaczej. Podoba mi się ten kierunek zmian w mojej głowie i mam nadzieję, że w okolicy 40-tki osiągnę już pełen zen;) (choć wiem, że niektórzy z Was z więcej niż 3-ką z przodu serdecznie mnie w tym miejscu wyśmieją;))

2. Mam bardzo fajnego męża, z którym jestem od liceum – niedługo będziemy mogli powiedzieć, że przeżyliśmy więcej lat razem niż osobno;) Tyle lat w związku nauczyło mnie jednego: nic nie jest dane nam na stałe tak po prostu, o te najbardziej wartościowe rzeczy trzeba nauczyć się dbać.

3. Pochodzę z małego miasteczka, ale od ponad 10 lat mieszkam w dużych miastach: najpierw w Poznaniu, teraz we Wrocławiu. Czuję jednak, że w głębi duszy zachowałam swoją małomiasteczkową naturę i w perspektywie 10 lat chciałabym przeprowadzić się w jakieś spokojniejsze miejsce. Mój mąż na szczęście popiera ten kierunek i wiem, że kiedyś tak się stanie.

4. Pracuję jako project manager w branży marketingowej – zaczynałam od agencji reklamowej, potem pracowałam w dziale marketingu, a od 4 lat prowadzę żywot freelancera. W prowadzeniu własnej działalności mam wzloty i upadki, ale jedno jest pewne: najlepsze środowisko pracy dla mnie to takie, w którym sama jestem swoim szefem:)

5. Chociaż piszę o zdrowym stylu życia i bardzo mnie ten temat interesuje, nie jestem chodzącym ideałem: uwielbiam dobre, niekoniecznie dietetyczne jedzenie (co widać po tych 3-4 kg, których mogłoby mnie być mniej:)), bywam straszliwym leniwcem sportowym, miewam (mam?) wybuchowy charakter. Jednego jestem pewna: zmiany ku zdrowszemu, spokojniejszemu życiu dobrze mi zrobiły i robią:)

6. Uwielbiam góry i podróże na łono natury – żadne miasto ani dzieło sztuki nie są w stanie zachwycić mnie tak, jak piękny, rozległy krajobraz, cisza, którą można znaleźć w górach albo takie zwykłe-niezwykłe widoki jak las po deszczu albo padający w słoneczny dzień śnieg. Nie jestem szczególnie romantyczna, ale takie rzeczy mocno mnie ruszają.

7. Jest we mnie pewna skrajność, którą coraz częściej zauważam: z jednej strony lubię „święty spokój” i poczucie bezpieczeństwa, z drugiej strony – potrzebuję zmian, sporej dynamiki w życiu. Uczę się cały czas, jak znaleźć w tych dwóch skrajnościach jakąś równowagę.

 

 

  • http://www.createyourhealth.pl/ Natalia I Create Your Health

    Podoba mi się tu u Ciebie coraz bardziej :-) I czułam się trochę tak jakbym czytała o sobie. Na dodatek to zdjęcie! Mam praktycznie identyczne, tyle że jestem na nim ja ;-)

    • http://healthandthecity.pl/ ika (Health and the City)

      Cieszę się bardzo, serdecznie zapraszam! I musze powiedzieć, że w blogosferze też kilka razy natknęłam się na osoby, których teksty/ opinie/ a czasem nawet zdjęcia są tak bardzo „moje”, że aż trudno mi uwierzyć;) Bratnie dusze:) Pozdrawiam!

  • http://www.psychetee.pl/ Magdalena Widłak-psychetee.pl

    Szkoda, że już nie mieszkasz w Poznaniu:) Jakie widzisz główne róznice w życiu we Wrocławiu w porównaniu do Poznania?

    • http://healthandthecity.pl/ ika (Health and the City)

      Do Poznania został mi duży sentyment, ale przyznam, że we Wrocławiu (który jest mniej poukładany, ale też wg mnie bardziej energetyczny, różnorodny) czuję się bardziej „u siebie”. Z kwestii czysto pragmatycznych – w P-niu macie duuuużo lepszą komunikację miejską;)

      • http://www.psychetee.pl/ Magdalena Widłak-psychetee.pl

        Dziekuje za odpowiedz. Tez mam wrazenie ze w Poznaniu komunikacja jest bardziej dla czlowieka chociaz pozostawia wiele do zyczenia. Wydaje mi sie tez ze w Poznaniu jest mniej korkow:)

  • http://sklep.kfd.pl Dziza

    Gdzie było robione to zdjęcie? Polska to to?

    • http://healthandthecity.pl/ ika (Health and the City)

      Jasne, że Polska:) – Tatry, widok z Kopy Kondrackiej.

  • http://domnaobcasach.com/ Agnieszka Wieczorek

    Piękne zdjęcie! Ja też kocham góry :) Punkt nr 7, jakbym czytała o sobie :) Pozdrawiam

    • http://healthandthecity.pl/ ika (Health and the City)

      Dziękuję i również pozdrawiam!

  • AfterKorpo

    och Iza, Iza :-)

    • http://healthandthecity.pl/ ika (Health and the City)

      No nie mów, że pod tym też możesz się podpisać?;)

      • AfterKorpo

        mała różnica, z mężem jestem od początku studiow I nie jestem freelancerem :-) Reszta co do joty!

        • http://healthandthecity.pl/ ika (Health and the City)

          „Sklonowane” – odcinek piętnasty;)

  • Niemodelka

    Śledzę twojego bloga od niedawna (po zdiagnozowaniu u mnie niedoczynności tarczycy). Po przeczytaniu tych informacji mam wrażenie, jakbym poznała Ciebie osobiście :) Pozdrawiam

    • http://healthandthecity.pl/ ika (Health and the City)

      Cieszę się, taki w sumie był cel tego posta, by dać się poznać trochę bardziej osobiście:) Witam Cię tu serdecznie i również pozdrawiam!

  • http://swieczek.wordpress.com/ Świeczek

    <3 <3 <3
    Jesteś bardzo ciekawą osobę, i mamy wiele wspólnego – pewnie dlatego tak dobrze mi się czyta Twój blog.

    • http://healthandthecity.pl/ ika (Health and the City)

      Miło jest usłyszeć takie słowa, dziękuję:)