Ile cukru dziennie możesz zjeść bez szkody dla zdrowia?

Ile cukru dziennie możesz zjeść bez szkody dla zdrowia?

Coraz więcej słyszymy o tym, że głównym winowajcą otyłości i innych chorób cywilizacyjnych jest cukier – nie tłuszcze, nie produkty pochodzenia zwierzęcego, nie siedzący tryb życia nawet, ale właśnie cukier. Jednocześnie wielu z nas (ja niestety także) nie może rozstać się ze słodkim smakiem ukrytym w ulubionej czekoladzie czy deserach, choćby tych zawierających zdrowsze zamienniki rafinowanego cukru. Postanowiłam przyjrzeć się tematowi bliżej i zaplanować kroki ograniczające jego spożycie.

Ile cukru dziennie jest ok?

Ile cukru możemy zjadać, aby było to bezpieczne dla zdrowia? Jeszcze kilka lat temu według zaleceń WHO maksymalna dzienna dawka cukrów dodanych (added sugar) w diecie 2000 kcal wynosiła 50 g, czyli ok. 10 łyżeczek. W tej chwili norma podawana przez WHO spadła już o połowę (25 g, co ma stanowić maksymalnie 10% kalorii). American Heart Foundation rekomenduje nie więcej niż:

  • 36 g (9 łyżeczek) w codziennej diecie mężczyzn
  • 20 g (5 łyżeczek) w diecie kobiet
  • 12 g (3 łyżeczki) w przypadku dzieci (!)

Przyznam, że jako miłośniczka wszystkiego, co czekoladowe mam pewne opory, żeby przyjąć do wiadomości twarde dane o tym, że cukier jest bezpośrednią przyczyną szeregu chorób i dolegliwości: nowotworów, chorób serca, insulinooporności i cukrzycy, chorób układu pokarmowego, chorób autoimmunologicznych, infekcji i wielu innych. Takie są jednak fakty: spożywamy zdecydowanie za dużo cukru (w Polsce przeciętnie 50-70 kg cukru rocznie na osobę!) – i to powoli rujnuje nasze zdrowie.

Nawet jeżeli nie słodzimy kawy i herbaty, w przetworzonej żywności cukier ukrywa się niemal wszędzie, nawet tam, gdzie raczej się go nie spodziewacie. Jeżeli chcecie szybko porównać aktualne normy do realnego spożycia cukru oto kilka przykładów:

  • puszka coca-coli – 35 g, czyli 7 łyżeczek
  • batonik muesli – 9,2 g, czyli 2 łyżeczki
  • mały jogurt truskawkowy – 21,5 g, czyli ponad 4 łyżeczki
  • tabliczka czekolady mlecznej z orzechami – 46,5 g, czyli ponad 9 łyżeczek
  • tabliczka gorzkiej czekolady 90% - 11 g, czyli 2 łyżeczki
  • szklanka mleka migdałowego – 6 g cukru, czyli ponad łyżeczka

Robiąc ten mały research zauważyłam, że podawane na opakowaniach % GDA odnoszą się do normy 90 g, a nie maksymalnej dawki „added sugar” (aktualnie 25 g!). Referencyjne wartości wskazanego dziennego spożycia możecie zobaczyć na stronie Polskiej Federacji Producentów Żywności. Informacja o cukrach może być według mnie myląca: na żadnym z przeglądanych produktów nie widzę wyszczególnienia ilości cukrów dodanych, ale przecież w niektórych produktach przypuszczalnie stanowią one większość. Do norm zresztą mam dosyć sceptyczny stosunek: kto wie, czy za jakiś czas – gdy epidemia otyłości w Stanach nadal będzie stanowiła problem społeczny – maksymalne zalecane dzienne dawki nie zostaną obniżone po raz kolejny.

 

Cukry w organizmie – jak to działa?

Jak pamiętacie pewnie z biologii, wszystkie węglowodany, jakie spożywamy, ostatecznie przekształcane są do cukru prostego – glukozy i tylko w takiej formie mogą być przez nasz organizm wykorzystane. Inne cukry również: fruktoza, sacharoza, laktoza, maltoza, skrobia – wszystkie zamieniane są w glukozę. Przy zbyt małej ilości węglowodanów w diecie organizm syntetyzuje glukozę z białek oraz częściowo z tłuszczów.

Z jednej strony glukoza jest nam niezbędna do życia, prawidłowej pracy mózgu, procesów energetycznych, pracy mięśni i organów wewnętrznych. Z drugiej strony – nadmiar glukozy we krwi działa jak trucizna, uszkadzając nerwy, narządy wewnętrzne i układ krwionośny, odpowiada też za odkładanie się tkanki tłuszczowej. Nawet u zdrowych osób z prawidłowym poziomem glukozy we krwi, nadmierne spożycie cukru może przyspieszać procesy starzenia.

Biorąc pod uwagę przeciętną wysokowęglowodanową dietę, na cukry dodane, o których mowa była w akapicie powyżej, tak naprawdę w ogóle nie ma już miejsca, a w tym świetle norma 5-9 łyżeczek dziennie wydaje się być delikatnie mówiąc sporo zawyżona.

 

Zamienniki cukru – czy na pewno są zdrowe?

Zastanawiam się też nad modnymi ostatnio zamiennikami rafinowanego cukru. Na fali antycukrowej polityki produkty takie jak ksylitol, stewia, syrop klonowy czy z agawy kupowane są coraz chętniej. Wokół niektórych z nich zresztą zdążyły się już pojawić kontrowersje (np. ksylitol, syrop z agawy – mimo że pozyskiwane z roślin, to jednak wysoko przetworzone). Myślę, że najważniejsze to zachować w tym wszystkim umiar, bo niezależnie od źródła pochodzenia – nawet jeżeli jest ono naturalne - cukier pozostaje cukrem, a konsekwencje jego nadmiernego spożycia nadal mogą być groźne. Wiadomo, że czasem decyzje żywieniowe to wybieranie mniejszego zła, ale pamiętajmy, to nie zawsze działa na korzyść naszego zdrowia!

Nie wspominam nawet o sztucznych słodzikach jak aspartam, który – mimo niższej zawartości kalorii – według naukowców może przyczyniać się do nowotworów.

Detoks cukrowy

Jedno jest pewne: wysoki poziom cukru we krwi wróży problemy, dlatego wysokowęglowodanowa dieta i spożywanie produktów przetworzonych zawierających cukry dodane to słaba strategia na zdrowie i szczupłą sylwetkę. Zamiast „Ile cukru możemy zjadać codziennie?” powinniśmy zadać sobie raczej pytanie „Jak pozbyć się słodkiego nałogu?”.

Coraz częściej na blogach, głównie zagranicznych, czytam o akcjach pod hasłem „detoks cukrowy”. W polskiej blogosferze również natknęłam się na podobną inicjatywę – w detoksie organizowanym przez autorkę bloga paleo Cook It Lean w tym roku bierze udział 1900 osób! Powstało na ten temat kilka książek, m.in. dostępne na polskim rynku „Detoks cukrowy” B. Alpert i  P. Farris czy „Rzucam cukier” S. Wilson.

Ja również zastanawiam się nad takim detoksem – nie jestem zwolenniczką drastycznych cięć w diecie, ale badania pokazują, że cukier ma właściwości uzależniające, więc to może być jedyny sposób na zmianę nawyków i „smaków”. Raczej nie zdecyduję się na detoks w stylu paleo, bo zjadanie tak dużych ilości produktów odzwierzęcych nie wydaje mi się dobrym pomysłem, a zbyt mała podaż węglowodanów z kolei może osłabiać pracę tarczycy, czego muszę unikać. W najbliższych tygodniach zamierzam sformułować strategię mojego detoksu, a w lutym lub marcu rozpocząć cukrową detoksykację.

Jeżeli macie jakiekolwiek doświadczenia i wiedzę w tym temacie albo możecie polecić warte uwagi książki czy blogi, bardzo będę wdzięczna za podzielenie się informacjami! No i oczywiście wszystkich chętnych zapraszam do przyłączenia się do mojego postanowienia, w grupie łatwiej o motywację:) Dajcie znać, jeżeli jesteście zainteresowani – jeżeli będzie nas więcej, założę specjalną grupę na Facebooku i pomyślę, jaka forma komunikacji będzie najwygodniejsza.

 

Pozostałe źródła, z których korzystałam przy pisaniu tego tekstu:

http://cukrzycapolska.pl/cialo-i-cukrzyca/glukoza/
http://www.focus.pl/czlowiek/jak-organizm-radzi-sobie-z-duza-iloscia-cukru-6478?strona=1
http://authoritynutrition.com/how-much-sugar-per-day/
http://www.webmd.com/food-recipes/features/health-effects-of-sugar
http://portal.abczdrowie.pl/dzienne-zapotrzebowanie-na-weglowodany
http://drhyman.com/blog/2014/03/06/top-10-big-ideas-detox-sugar/
http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24965331
http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC2676064/
http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/2887500

 

Zdjęcie: Daily Suze, Flickr, na licencji Creative Commons

 

 

  • nickless

    A mnie zastanawia, że:
    36 g to 9 łyżeczek (1ł cukru = 4g)
    ale
    35 g to już „tylko” 7 łyżeczek (1ł cukru = 5g) zamiast, zgodnie z powyższym, 8,75 łyżeczki czyli prawie 9 …

    To w końcu jedna łyżeczka to ile to gram cukru?

    • http://healthandthecity.pl/ ika (Health and the City)

      Różne źródła podają 4 lub 5g, zapewne zależy od łyżeczki;) Gratuluję spostrzegawczości, ja nie zwróciłam na to uwagi:) Tak czy inaczej – chodzi o zobrazowanie, że w naszej diecie/ gotowych produktach jest mnóstwo cukru. 7 czy 8 łyżeczek na raz raczej byśmy nie zjedli, ale kto zauważy tą ilość w puszce coli?

  • 123

    Polecam przejrzeć książki Adreasa Mortiza. np. ponadczasowe tajemnice zdrowia czy niezwykłe płukanie wątroby i woreczka żółciowego.

  • hkl;

    właśnie wypiłem 2 litrowego tymbarka 9gram cukru w 100 ml. to oznacza 180g cukru czy umre?

  • Bogumila

    Polecam nowy,dokumentalny film „Cały ten cukier”.Na półkach sklepowych,aż 80% żywności zawiera cukier(naturalny,ukryty,zamiennik,itp).Nawet „zdrowa” dieta powoduje silne uzależnienie i jego chorobowe skutki.
    W produktach typu „light”,w miejsce tłuszczu wpakowany jest cukier!

    • http://healthandthecity.pl/ ika (Health and the City)

      Oglądałam, nawet niedawno polecałam na FB:) Dużym plusem tego filmu, w przeciwieństwie do np. „Supersize me”, jest to, że nie przerysowuje tematu, przeciwnie – pokazuje, że cukier czai się w niespodziewanie wielkich ilościach nawet w produktach uważanych za zdrowe.

  • Wprzeplywie

    Witam serdecznie
    Polecam stronę fundacji Szczęśliwi bez cukru
    szczesliwibezcukru.pl
    Pozdrawiam serdecznie
    Agnieszka Wiśniewska

  • Ilona

    Bardzo dziwne jest 20 g. cukru jako limit dziennego spozycia przeznaczony dla kobiet. Przeciez sredniej wielkosci owoc pomaranczy zawiera okoo 10-12 g cukru ! Jesli zjemy pomarancze i banana to dawka cukru juz jest przekroczona , a gdzie cukier ukryty w innych peoduktach które codziennie spoywamy, takich jak chociazby mleko, jogurty, nie wspominam juz o slodyczach.. Rozumiem, ze te dzienne dawki wyjdá nam tylko na zdrowie, ale bardzo ciéko jest ich nie przekroczyc!

    • http://healthandthecity.pl/ ika (Health and the City)

      Zauważ tylko, że w tekście mowa jest o cukrach dodanych (added sugar), czyli nie mówimy o naturalnych cukrach występujących np. w owocach, ale właśnie o tych wszystkich dodatkach w jogurtach owocowych, napojach, sosach, nawet w ketchupie (nie mówiąc o słodyczach). Zalecane dawki jak widać też się zmieniają – chodzi przede wszystkim o świadomość tego, że cukier, którego niestety jemy bardzo dużo, może nam mocno namieszać w zdrowiu. Pozdrawiam!

      • Bajkonur

        Fruktoza (czyli to co jest w owocach) to tez cukier. Jeszcze gorszy bo nie zarzadza nim insulina, czyli spozywany w nadmiarze od razu zamienia sie w tluszcz.

        • http://healthandthecity.pl/ ika (Health and the City)

          Oczywiście, fruktoza jest cukrem, dlatego umiar w jedzeniu owoców także jest wskazany, tak jak zresztą napisalam w powyższym tekście: „niezależnie od źródła pochodzenia – nawet jeżeli jest ono naturalne – cukier pozostaje cukrem, a konsekwencje jego nadmiernego spożycia nadal mogą być groźne.” Ale już z tym, że naturalny cukier z owoców jest „jeszcze gorszy” bym dyskutowała. Pytanie „gorszy od czego”? Abstrahując od kwestii metabolizmu fruktozy (bo przy umiarkowanym spożyciu owoców, tj 1-2 porcji dziennie, nie powinno to stanowić problemu), naturalny, nieprzetworzony pokarm, jakim są owoce wg mnie będzie wyborem lepszym niż wszelkie produkty dosładzane sacharozą, chociażby dlatego, że w owocach oprócz cukru znajdziemy także mnóstwo witamin, błonnik, antyoksydanty.

  • Paweł Chwalewski

    Polecam wszystkim film dokumentalny „Fed up”. Jest w nim idealnie wyjaśniona rola cukru jako produktu uzależniającego organizm równie szybko jak kokaina oraz ogólnie jak przemysł spożywczy manipuluje ludźmi. W razie problemów ze znalezieniem linku służę pomocą !

    • http://healthandthecity.pl/ ika (Health and the City)

      Nie znałam tego tytułu, ale na pewno obejrzę, bo oprócz „Food matters”, „Forks over knives” i „The perfect human diet” dawno niczego wartościowego w tym nurcie nie widziałam. Btw, widziałeś te filmy? Co o nich sądzisz? http://healthandthecity.pl/3-filmy-o-jedzeniu/

      • Paweł Chwalewski

        Zobaczę te filmy w najbliższych dniach o podzielę się swoim zdaniem, dzieki ! Istnieje jakieś forum na którym wymieniacie się opiniami na temat zdrowego jedzenia ? :)

        • http://healthandthecity.pl/ ika (Health and the City)

          Ja osobiście nie korzystam z żadnego forum o zdrowym odżywianiu, ale może ktoś inny podpowie? @afterkorpo:disqus @naturalniezdrowy:disqus @Swieczek:disqus ??
          Swoją drogą cała „zdrowa” blogosfera jest takim jednym wielkim forum, a coraz popularniejszy Disqus znacznie tę komunikację ułatwia:)

          • Paweł Chwalewski

            Ok, zobacz koniecznie film zaproponowany powyżej, jestem ciekawy Twojej opinii :)

  • http://choca-loca.com Choca Loca

    Jedyne co mogę dorzucić to fakt, że spożycie czekolady wcale nie implikuje zwiększonej podaży cukru w diecie. Ale są „czekolady” (przemysłówki – mleczne, gdzie na pierwszym miejscu w składzie znajduje się cukier) i czekolady (prawdziwe, z dużą zawartością kakao- ultrazdrowe!!). Można zjeść ciasteczko, tzn. czekoladę w tym przypadku :), i mieć ciasteczko.

  • Polonista

    „Robiąc ten mały research zauważyłam, że…” Czy autor artykułu zna jezyk polski? Proponuję kupić sobie słownik angielsko-polski lub po prostu pisać po angielsku.

    • http://healthandthecity.pl/ ika (Health and the City)

      Dobre rady zawsze w cenie! – szczególnie od polonistów;)

      • g

        Nie ma nic złego w używaniu obcych zwrotów, o ile nie istnieją dobre zamienniki. Ciężko znaleźć ładne i krótkie określenie dla słów typu smartfon (który, notabene właśnie zasugerował mi angielska pisownię), laptop, internet.. Ale na research jest tyle zamienników.. Do kontekstu pasowało by np. badanie, rozeznanie, poszukiwania. Żyjemy w globalnej wiosce, i tym bardziej powinniśmy dbać o naszą tożsamość. Między innymi dbając o język. :)

    • omasta

      It’s nothing wrong with that English words inserted into the Polish wording. We are living in a global Internet village in which English dominates whether we like it or not.. There is a Spanglish south and north of the US – Mexico border, so I presume we are going to have Germglish, Polglish, Frenchglish, Italglish, and so on as well. It’s an unstoppable process in my humble opinion.

  • osanka

    Witam. Ja również mam problem z ograniczeniem słodyczy. Dwa lata temu zastosowałam przez 3 tygodnie dietę warzywno-owocową dr Dąbrowskiej. Schudłam wtedy ok 7 kg ale co ważne czułam się bardzo dobrze. Najtrudniejsze były pierwsze 3 dni. Kiedy chciało mi się coś słodkiego to sięgałam po jabłko lub marchewkę i działało. Dziwiłam się bardzo że można najeść się samymi surówkami, ale można. Czułam się lekko, nie miałam wzdęć, zaparć czy innych dolegliwości. Poznikały pajączki na nogach itp. Warunkiem utrzymania wagi było przejście na zdrowe odżywianie. Niestety po jakimś czasie powróciłam do stsrych nawyków. Dzisiaj znowu szukam motywacji do przejścia na tą dietę. Może z Wami mi się uda.

    • http://healthandthecity.pl/ ika (Health and the City)

      Nie wiem, czy to, co napiszę będzie dla Ciebie motywujące, czy odwrotnie, ale myślę, że – jeżeli czujesz się dobrze, jesteś generalnie zdrowa, a chcesz po prostu trochę schudnąć – wcale nie musisz zaczynać od konkretnej diety. Dieta dr Dąbrowskiej, jakby nie patrzeć, jest dosyć wymagająca, a sama piszesz, że u Ciebie problemem było nie przejście na dietę i jej utrzymanie, ale zbudowanie trwałych zdrowych nawyków. Nie wiem, jak wiele chciałabyś zmienić w swoim trybie życia i generalnie nie zamierzam Ci doradzać, bo sama wiesz najlepiej, czego Ci w danym momencie trzeba – wiem tylko, że czasem metoda małych kroków to najlepszy sposób na osiągnięcie celu. U mnie było mniej więcej tak: http://healthandthecity.pl/zdrowy-styl-zycia-od-czego-zaczac/

    • MaT Eck

      Cukier to złudna porcja energii. Dieta warzywno-owocowa to najgorsze co mogłaś zrobić. Człowiek nie jest roślinożercą. Poza tym ładowałaś w siebie bardzo dużej ilości cukrów prostych, zmuszając tym samym, swoją trzustkę do produkcji ogromnej ilości insuliny. Maksymalna ilość cukru w organizmie to 50 g! Powinnaś szukać posiłków z dużą ilością tłuszczy zwierzęcych, w nich jest najwięcej energii, mają one najlepszą wartość biologiczną. To co jest najbardziej zbliżone do naszego organizmu, czyli tłuszcze zwierzęce, są dla niego najlepsze. Człowiek nie był, nie jest i nigdy nie będzie roślinożercą. Czy lwy jedzą trawę? Mitem jest, że pochodzimy od Małp! Gdyby tak było, po usunięciu trzustki człowiek mógłby żyć a tak nie jest. Wszystkie zwierzęta roślinożerne nie potrzebują trzustek. Czy ktoś się nad tym zastanawiał w ogóle?Reasumując dieta oparta na owocach i warzywach nie jest dietą dobrą. To równia pochyła ku cukrzycy, poza tym brak energii. Cukry proste są przekształcane w tłuszcze i cholesterol ogromnym kosztem pracy trzustki. Dla swojego dobrego zdrowia odradzam Ci kontynuuowania takiej diety. Nigdy nie słyszałem by najwięcej energii dawały owoce i warzywa a co za tym cukry. Do przemyślenia. Pozdro

  • Seba

    Aktualnie jestem na takim „detoksie” i po roku ciągłego dosłownie wpier*alania słodyczy po nocach i przez prace dzienną w upale w stanach, gdzie na każdym kroku są tylko stacje paliw/sklepy/restauracje wypchane lodami/colami/żarciem z cukrem itd. doprowadziłem do sytuacji, że nawet nie myśląc o tym, na zakupach kupowałem sobie „słodycze na wieczór” za wartość ok. 20 zł, tak np. 2 snickersy, kawałek jakiejś rolady, kawałek ciasta i jakąś cole/oranżadę do picia. Dopiero ostatni dotarło do mnie co ja robię i jak destrukcyjny i zły dla organizmu jest cukier. Najbardziej przerażające są realia dzisiejszego świata i słodycze/cukier mamy na każdym kroku, plus często sygnują to zdrowym żywieniem jak np. jogurciki, batoniki dla dzieci. TRAGEDIA! STRZEŻCIE SIĘ I STARAJCIE SOBIE SAMI DLA SIEBIE KONTROLOWAĆ ILOŚĆ PRZYJMOWANYCH CUKRÓW bo nawet nie wiemy ile to nam szkody może przynieść…!

    • http://healthandthecity.pl/ ika (Health and the City)

      Dzięki za Twój głos i popieram Twój apel – z cukrem naprawdę warto ostrożnie. Mnie najbardziej przerażają produkty dla dzieci promowane jako zdrowe, a w rzeczywistości pełne cukru – przecież to prosta droga do otyłości i chorób – i to od najmłodszych lat.
      Super byłoby uczyć się na błędach innych społeczeństw, a nie je powielać.

  • Cukier Słodka Trucizna

    Również się przyłączę. Pragnę zauważyć, że glukoza jest głównym, albo nawet jednym pokarmem dla nowotworów. Wiadome jest to od 1938 roku, co potwierdza nagroda Nobla dla Otto Wartburga. I druga sprawa wspomniany aspartam jak niektórzy naukowcy zauważyli może przyczyniać się do powstawania nowotworów. Nie jestem super dociekliwym szukaczem, ale nie znalazłem ani nazwisk tych naukowców ani jakichkolwiek dowodów, że rzeczywiście się przyczynia. W każdym artykule, który czytałem stwierdzenia są zmiękczane typu: „prowadzi się prace nad rakotwórczością aspartamu”, „jak się ogólnie uważa sztuczne słodziki „aspartam” moga powodować raka” itp.

    • http://healthandthecity.pl/ ika (Health and the City)

      Masz rację, sprawa aspartamu to trochę taki „straszak”, opierający się na starym i z tego co podaje wikipedia nie do końca wiarygodnym badaniu. Jasne, znajdą się badania, które wykluczą zależność między aspartamem a rakiem, ale czy może być inaczej, biorąc pod uwagę to, że ten słodzik występuje w tak wielu produktach, od gum i coli po leki czy suplementy?
      Jeżeli chodzi o czynniki, które zwiększają ryzyko zachorowania na raka, tu pewnie nigdy nie dostaniemy od naukowców wiarygodnej, wyczerpującej listy – a przecież chcemy być zdrowi. Myślę, że dużą pomocą może być po prostu nasza intuicja. Dla mnie sprawa jest prosta: naturalne jedzenie zawsze będzie miało przewagę nad sztucznym, a aspartam to sztuczny słodzik, którego nasz organizm z całą pewnością nie potrzebuje. Świadomie więc rezygnuję z produktów, które go zawierają. Jeżeli chcę sięgnąć po słodzik, zdecyduję się na naturalny, np. miód.
      Pozdrawiam!

  • http://naturalniezdrowy.com.pl/ Naturalnie Zdrowy

    Jak zawsze wszystko jest dla ludzi, a dawka czyni truciznę :D Tematykę cukru również poruszałem u siebie i wiem jedno: nasz organizm nie jest przystosowany do takiej ilości cukru w diecie. Ciekawostka: W czasach „paleo” rocznie ludzi zjadali około 2kg i to tylko gdy mieli dostęp do owoców czy miodu.

    • Kaś

      Niby prawda, że wszystko jest dla ludzi, ale u mnie jest tak, że im więcej jem słodyczy, tym bardziej na nie mam ochotę:/

    • http://healthandthecity.pl/ ika (Health and the City)

      2kg vs 70 kg cukru rocznie! Dzięki za to porównanie, nie znałam tej liczby wcześniej, a daje to do myślenia.

  • leana

    Ja chętnie się do takiego detoksu przyłączę! Czytałam o tej noworocznej akcji z bloga Cook It Lean, ale paleo to nie dla mnie.

    • http://healthandthecity.pl/ ika (Health and the City)

      Cieszę się i zapraszam, za jakiś czas napiszę coś więcej na ten temat.

  • http://polowanie-na-zdrowie.blogspot.com/ Polowanie na Zdrowie

    Ja tam nawet mniej niż te bezpieczne dawki jem, bo mało co słodzę, słodyczy nie lubię :-).

    • http://healthandthecity.pl/ ika (Health and the City)

      Ja też się staram, ale czasem bywa ciężko – zwłaszcza, kiedy w szufladzie czeka czekolada;)

  • http://zdrowa-kuchnia-sowy.blogspot.com/ kuchniasowy .

    Masz na myśli detoks w sensie wykluczenia w ogóle słodyczy z menu? Bo trochę nie rozumiem. Twoja dieta, sądząc po wpisach, czy liście zakupów, wydaje mi się ok. Z czego się zamierzasz detoksykować?

    • http://healthandthecity.pl/ ika (Health and the City)

      Mam na myśli detoks od słodkiego smaku:) To prawda, odżywiam się zdrowo, cukru rafinowanego nie używam od dawna, staram się nie przeginać w żadną stronę, ale ochotę na „coś słodkiego” mam bardzo często, szczególnie ostatnio – po świętach, przy takiej pogodzie. Nawet jeżeli zazwyczaj wybieram jakiś naturalny, ‚zdrowy zamiennik’ to myślę, że taki 2-3 tygodniowy post od wszystkiego co słodkie wyjdzie każdemu na dobre – w zasadzie sama jestem ciekawa efektów u siebie, także tych psychicznych:) Rozumiem, że Ty na tym polu nie masz żadnych doświadczeń?

      • http://zdrowa-kuchnia-sowy.blogspot.com/ kuchniasowy .

        Nie mam i nie wiem czego można oczekiwać: że już się nie sięgnie po nic, co słodkie? Ja tak nie chcę;)

  • http://swieczek.wordpress.com/ Świeczek

    Świetny post! Wiesz, że czekam na Twój detoks, żeby się przyłączyć, a przynajmniej zainspirować ;)

    Mam „Rzucam cukier” i bardzo mi się podoba: pięknie wydana, ciekawe informacje, inspirujące przepisy. Inspirujące przynajmniej dla mnie, bo choć nie przewiduję zostania paleo, wiele założeń tej diety jest mi bliskich, np. mięsarianizm ;).

    Zaintrygowało mnie natomiast zdanie, że brak węglowodanów może źle wpływać na tarczycę. Jak wiesz, to i mój problem – czy zechciałabyś to rozwinąć? A może masz o tym wpis, który pominęłam ;)

    Pozdrawiam!

    • http://healthandthecity.pl/ ika (Health and the City)

      Ja też właśnie zamówiłam „Rzucam cukier”, więc pewnie będziemy miały o czym pokorespondować:)
      Co do Twojego pytania o tarczycę – przy niskiej podaży węglowodanów mogą być problemy z konwersją T4 do aktywnego T3, co jest związane z mniejszą ilością wydzielanej insuliny potrzebnej do tego procesu. Możesz tutaj zerknąć, jest cały akapit na ten temat: http://chriskresser.com/is-a-low-carb-diet-ruining-your-health