Dr Dean Ornish – jak dieta może zmienić jakość życia

Ostatnio dużo mówi się o diecie Deana Ornisha – amerykańskiego kardiologa, który rekomenduje niskotłuszczową dietę wegetariańską. Nie bez przyczyny to nazwisko jest teraz w Polsce popularne – właśnie wydana została u nas jego książka „Spektrum. Zdrowie, miłość, harmonia”. Pozycja ta pewnie prędzej czy później wpadnie w moje ręce, a tymczasem natknęłam się na ciekawy wykład dr. Ornisha, w którym mówi o leczeniu i zapobieganiu chorobom poprzez dietę. Ważny wątek dotyczy także problemu samotności i depresji, czy szerzej – kondycji psychicznej, które często przekładają się na nasze nawyki żywieniowe.

Zanim zainwestujecie w książkę, warto obejrzeć.

 

Wersję z polskimi napisami znajdziecie też na stronie ted.com, a dokładnie tutaj.

 

 

 

 

  • Ateora
    • http://healthandthecity.pl/ ika (Health and the City)

      Wiadomo, zawsze znajdzie się szereg argumentów przeciw każdej teorii odżywiania – zarówno tej, jak i każdej innej. Powtarzam to na tym blogu do znudzenia, powtórzę jeszcze raz: grunt to znaleźć dietę, która będzie służyć nam, a nie statystykom i autorom książek;) Dla niektórych będzie to dieta wegetariańska, dla innych paleo, dla jeszcze innych – jedzenie intuicyjne. Nie ma co się o to spierać.
      Jest natomiast jeden ważny wg mnie argument przemawiający za podejściem Ornisha: spory nacisk kładzie on na styl życia ogółem: to, w jakiej jesteśmy kondycji psychicznej, jak radzimy sobie ze stresem, jaką mamy motywację, etc. Ja – mimo że nie zamierzam zostać wegetarianką – jestem tej książki ciekawa.

      • Ateora

        Wiesz co mam tak, że jeśli wykryję w materiale jakiś błąd metodologiczny, logiczne, albo są błędy w analizach statystycznych czy też ktoś radzi mi coś co jest fałszywe ( porada typu „zbijaj cholesterol” jest dla mnie fałszywa) to materiał odrzucam w całości bo trudno mi zaufać. Tutaj w badaniach są błędy metodologiczne, że nie mogę mieć zaufania do całej reszty. Nie potrafię.
        Oczywiście, zawsze trzeba szukać swego optymalnego sposobu odżywiania. Ale jeśli pan popełnił błąd w analizie to jaką masz pewność, że w pozostałych aspektach nie popełnia błędu?

        • Bombaj

          Nie ufasz, to nie, ale IMO nie trzeba tego mocno analizować pod kątem empirycznej prawdziwości. Jeśli czujesz do czegoś zaufanie, to znajdziesz tego potwierdzenie w swoim życiu – i o to chodzi. To DZIAŁA.

          Taktuję takie rzeczy raczej jako inspirację i potencjalną perspektywę, niż czysto pragmatyczne rady. Może wszelka mądrość już jest we mnie, tylko o niej zapominam? Świetnie, że niektórzy potrafią mi o tym przypomnieć.

          • http://healthandthecity.pl/ ika (Health and the City)

            Dzięki za ten komentarz, Twoje podejście jest mi bardzo bliskie. Myślę jednak, że opinie takie jak ta Ateory mogą sporo wnosić do dyskusji o zdrowym odżywianiu – niewiele z nas wgłębia się pewnie w metodologię badawczą, a przecież rzetelność w nauce to szalenie ważna sprawa. Dlatego bardzo lubię tę blogową wymianę opinii i zawsze chętnie się jej przyglądam:)

          • Ateora

            Wiecie co, kiedyś bardzo UFAŁAM, wierzyłam (tak, używam tych słów świadomie choć w nauce nie ma dla nich miejsca, bo nauka to fakty a nie wiara czy zaufanie), że jak zmienię pewne rzeczy w odżywianiu np. to już będzie wszystko dobrze w sensie zdrowotnym. Ale przekonałam się, że sama wiara to za mało dlatego sprawdzam. A naukowcom wcale nie ufam dlatego sprawdzam, zwłaszcza jeśli chodzi o własne zdrowie.

            Oczywiście z każdym innym stanowiskiem się zapoznaję bo może coś pominęłam. Ale jak sprawdzam zagadnienie to nie tylko badania, ale antropologiczne dane (jest cennym, niemedialnym, neutralnym źródłem wiedzy).

            A weryfikację robię, bo przecież jest tyle teorii, sugestii, że przyjęłam kryterium do ich weryfikacji: błędy logiczne, błędy metodologiczne odrzucają teorię.

            Inspiracja owszem ale dla mnie to inspiracja do dalszych poszukiwań co tak naprawdę człowiek potrafi trawić, co nam szkodzi, co jest bezpieczne a co lepiej omijać:-)

          • http://healthandthecity.pl/ ika (Health and the City)

            Ja tam się cieszę z każdego Twojego głosu pt. „sprawdzam” czy „kwestionuję” – to sprawia, że wierzę w siłę blogów:) Pozdrawiam!

        • http://healthandthecity.pl/ ika (Health and the City)

          Nigdy takiej pewności nie masz, nawet, jeżeli nie znajdziesz konkretnego błędu w metodologii. Absolutnie nie przekonuję Cię do tego sposobu odżywiania, tym bardziej pamiętając inne Twoje wpisy, z których wynika, że służy Ci zupełne przeciwieństwo diety Ornisha. Ale myślę, że dla niektórych ta teoria – tak jak i wiele innych – może być niezłą inspiracją do pozytywnych zmian w diecie. A ostatecznie o to przecież chodzi – o znalezienie własnej, optymalnej drogi odżywiania.