Oto, co zamierzam dziś zrobić

Oto, co zamierzam dziś zrobić

Od jakiegoś czasu towarzyszy mi uczucie nie do końca zidentyfikowanej tęsknoty za „innym światem”. Prostszym. Wypełnionym uniwersalnymi wartościami, troską o najbardziej podstawowe potrzeby ludzkie, takie jak dostęp do czystego powietrza i jedzenia, tworzenie bliskich społeczności, praca własnych rąk, życie w zgodzie ze sobą.

Wiem, że te potrzeby stają się wspólną sprawą coraz większej grupy ludzi i to jest wspaniałe! Może zabrnęliśmy już tak daleko, że odbijemy się od ściany i wrócimy do tego, co ważne. To już widać, a hasła takie jak weganizm, zero waste czy mindfulness przestają być niszowe, wchodzą do mainstream’u.

Przyznam jednak, że ja sama nie zawsze znajduję czas i energię na działania, które popieram, czasem z różnych przyczyn nie jest mi z nimi po drodze. Ale przecież kreowanie lepszego świata nie musi być zero-jedynkowe. Czasem wystarczy taki a nie inny wybór, mały, ale ważny krok. Ważny, bo wykonany dziś.

Oto co zamierzam dziś zrobić, bez wielkiej rewolucji, przygotowań i filozofii:

1. Ugotować obiad bez mięsa

Z rożnych względów nie jestem jeszcze gotowa odstawić mięsa całkowicie (chociaż coraz bliżej mi do tego). Świadomie ograniczam jednak jego spożycie do 1-2 razy w tygodniu, wiedząc, jak duży wpływ na środowisko ma hodowla zwierząt.

2. Wziąć na zakupy torbę wielorazową zamiast plastikowej

Niby oczywiste, a jednak wciąż widzę ludzi kupujących plastikowe reklamówki. Sama też czasem zapominam nosić ze sobą torbę z materiału, a przecież to jedna z najprostszych rzeczy, które możemy zrobić dla środowiska. Zamierzam też pójść o krok dalej i robić zakupy minimalizujac ilość plastikowych opakowań – to wcale nie jest łatwe, ale możliwe. Zobaczcie jak praktyczne są takie worki na warzywa i owoce (tutaj przegląd) albo jak wiele produktów można kupić bez foliowych opakowań np. w poznańskim sklepie bioRĘ, który prowadzi moja znajoma z dawnych lat.

3. Kupić używaną rzecz

Chcę kupić spódnicę i mam zamiar poszukać jej w second handzie.

Używane rzeczy są super!

Po ostatnich doświadczeniach przeprowadzkowych obiecaliśmy sobie z mężem, że trzy razy się zastanowimy, zanim kupimy nowy mebel. Dzięki serwisom typu olx.pl można kupić używane meble szybko, w bardzo dobrym stanie i cenie, a w razie potrzeby (np. przeprowadzki na drugi koniec Polski;)) – równie szybko je odsprzedać.

Wielki sens według mnie ma także kupowanie używanych:

  • ubrań i biżuterii – szczególnie tych uniwersalnych, dobrej jakości, bo często posłużą nam dłużej i będą o wiele tańsze niż rzeczy z popularnych sieciówek
  • zabawek- bo dzieci tak szybko z nich wyrastają, a za połowę ceny możemy kupić zabawkę, która wygląda jak nowa
  • niektórych narzędzi czy sprzętów, np. ogrodowych czy kuchennych – to nie tylko ekologiczne i ekonomiczne, ale też wciągające -  czasem na targach staroci można upolować niezłą perełkę, np. zabytkowe sztućce, przepiękne kieliszki czy kubki

4. Wyłączyć telefon na całe popołudnie i wieczór

Od jakiegoś czasu bardzo mnie cieszy, gdy mogę sobie na to pozwolić, ale paradoksalnie wcale nie przychodzi mi to łatwo;) Dziś jednak mam zamiar spędzić czas z córką, nie odpisując w międzyczasie na wiadomości na Messengerze i nie robiąc jej zdjęć. Pogadać z mężem bez odbierania telefonów, zerkania na Instagram i robienia listy zakupów w Google Keep. Iść na spacer nad morze i nie robić zdjęć, tylko patrzeć, czuć, iść przed siebie.

5. Przeznaczyć 10 min na medytację

Kiedy wejdzie w nawyk, medytacja staje się dla mojego mózgu elementem higieny, jak wieczorny prysznic czy mycie zębów. Ale gdy tylko tracę regularność – a ostatnio całkiem zaniechałam praktyki – medytowanie znowu staje się dla mnie trudne. Dzisiaj zapalę świecę i po prostu się na niej zatrzymam na chwilę.

Wierzę, że gdyby dziś zrobił to każdy, jutro świat byłby trochę lepszym miejscem.