Jesienne ciasto z karmelem dyniowym (bezglutenowe)

Jesienne ciasto z karmelem dyniowym (bezglutenowe)

Zainspirowana tym przepisem w końcu znalazłam czas na wypróbowanie go w lekko zmodyfikowanej, trochę lżejszej wersji (mniej cukru, delikatniejszy w smaku spód gryczano-owsiany - ale idea wciąż ta sama). Wrażenia? Kiedyś robiłam już ciasto z dyni i było świetne, ale karmel dyniowy to prawdziwe mistrzostwo świata! Mąż i znajome testerki, które raczyły się tym ciachem ostatnio potwierdzają moją wersję wydarzeń;)

Polecam – póki w sklepach można jeszcze kupić dynię. Ja z myślą o tym cieście zrobiłam też zapas dyni w zamrażarce.

Ciasto z karmelem dyniowym – składniki



ciasto: 

3/4 szkl. mąki gryczanej (zmielona, nieprażona kasza gryczana)
3/4 szkl. mąki owsianej (zmielone płatki owsiane, mogą być bezglutenowe)
1 kostka masła
1 łyżka syropu klonowego lub 2 łyżki cukru trzcinowego
szczypta soli morskiej
1/2 łyżeczki cynamonu
w razie potrzeby kilka łyżek wody

karmel dyniowy: 
1 średniej wielkości, wydrążona z pestek dynia
3-4 łyżki mleka zagęszczonego słodzonego (w oryginalnym przepisie jest go dużo więcej, bo aż 3/4 szklanki, ale moim zdaniem bez żadnej straty można zmniejszyć jego ilość – chyba, że komuś nie zależy na ograniczeniu cukru, wtedy można dodać więcej)
1/2 szkl. gęstego mleka kokosowego
1-2 łyżeczki cynamonu
po szczypcie innych ulubionych przypraw: gałki muszkatołowej, kardamonu, imbiru, wanilii

ciasto dyniowe i rooibos

Przygotowanie

Oba rodzaje mąk wsypuję do miski, dodaję pokrojone w plastry zimne masło, syrop klonowy lub cukier, szczyptę soli i cynamon – to wszystko dokładnie zagniatam. Ponieważ zazwyczaj mąkę sypię „na oko”, wyrabiając ciasto stosuję taki trik: jeżeli jest zbyt suche, dodaję kilka łyżek wody albo dosypuję jeszcze mąki, gdy wydaje się za tłuste i jest go za mało do wyłożenia blachy. Ciasto zagniatam w kulę i wstawiam do lodówki na ok. pół godziny.

W tym czasie przygotowuję  karmel dyniowy: do garnka wrzucam dynię pokrojoną w kostki (bez pestek i włókien ze środka), trochę cynamonu i gotuję na małym ogniu, aż dynia zmięknie. Następnie miksuję dynię blenderem i przekładam z powrotem do garnka. Dodaję mleko skondensowane, mleko kokosowe, jeszcze trochę cynamonu oraz pozostałe przyprawy – i gotuję na wolnym ogniu, cały czas mieszając (karmel dyniowy. tak jak zupa z dyni, lubi „bulgotać” i wyskakiwać z garnka, więc trzeba go często mieszać). Kiedy karmel zgęstnieje do odpowiedniej konsystencji, wyłączam i odstawiam do przestygnięcia.

Ciasto wyjęte z piekarnika układam na blaszce (średnica ok. 30 cm) lub dwóch małych (średnica ok. 18cm). Wykładam papierem do pieczenia (albo – jeżeli nie mam papieru - smaruję blachę masłem) i cienko rozkładam ciasto, tak, aby powstały dosyć wysokie brzegi. W cieście robię nakłucia widelcem, wstawiam do piekarnika nagrzanego do temperatury 180°C i piekę na lekko złocisty kolor (ok. 20 minut). Po wyjęciu ciasta z piekarnika, czekam aż lekko przestygnie i wylewam na wierzch przygotowany wcześniej karmel dyniowy. Zapiekam jeszcze ok. 10-15 minut – i gotowe!

Do tego polecam herbatę rooibos, czarną kawę albo kieliszek czerwonego wina.
Weekendowy deser idealny!

 

 

 

 

  • http://polowanie-na-zdrowie.blogspot.com/ Płaszczoobrosła

    Nie lubię słodyczy, za to brakuje mi Rooibosa :).

    • http://healthandthecity.pl/ ika (Health and the City)

      Ja też uwielbiam tę herbatę, szczególnie jesienią ♥ No a słodkości to moja słabość, z którą przestałam walczyć – za to staram się, żeby były w miarę zdrowe;)