Chorwacja samochodem – nasze doświadczenia z podróży

Chorwacja samochodem – nasze doświadczenia z podróży

Chorwacja to bardzo popularny kierunek wakacyjnych podróży Polaków, postanowiłam więc przygotować parę praktycznych informacji z naszego tegorocznego wyjazdu nad Adriatyk. Kiedy i czym podróżować, co zabrać, gdzie nocować, co warto zobaczyć, co i gdzie jeść – na te pytania postaram się odpowiedzieć w dzisiejszej notce (relacja rzecz jasna będzie czysto subiektywna).

Chorwacja - kiedy i czym?

Moim zdaniem odpowiedź jest jedna: poza sezonem i samochodem! Dlaczego? W popularne miejsca turystyczne według mnie zawsze warto jest jechać tuż przed lub po zakończeniu ścisłego sezonu, aby uniknąć drożyzny, tłumów turystów i największych upałów. W przypadku Chorwacji dobre miesiące to według mnie maj i czerwiec oraz wrzesień-październik – załapiemy się wtedy na dużo słońca, ale bez niedogodności, o których wspomniałam wyżej.

Tym, którzy podczas wakacji nie lubią siedzieć w jednym miejscu bardzo polecam podróż do Chorwacji samochodem. Dojazd z południa Polski nad wybrzeże adriatyckie zajmuje kilkanaście godzin, wygodnie więc zrobić jeden nocleg po drodze, ale jakby się uprzeć – można też przejechać tę trasę na raz. My jadąc z Wrocławia zatrzymaliśmy się na nocleg w Słowenii, drogę powrotną z okolic Makarskiej do Wrocławia mój dzielny mąż przejechał jednym ciągiem, bo jechało się bardzo dobrze.

Ceny benzyny i gazu w Chorwacji są bardzo zbliżone do polskich, na niektórych odcinkach trochę trudniej o spacje benzynowe z LPG, ale ogólnie nie ma z tankowaniem problemu. Największym plusem podróży samochodem jest oczywiście możliwość przejechania całego chorwackiego wybrzeża, nad którym biegnie malowniczo położona droga nr 8, czyli popularna „jadranka”. Trzeba się przyzwyczaić do sporych zakrętów z morzem poniżej, ale stan drogi (jak zresztą chyba wszystkich głównych dróg i autostrad w Chorwacji) jest naprawdę rewelacyjny.

Jedna uwaga - jadrankę przejechaliśmy w znacznie dłuższym czasie niż wynikało z wyliczeń nawigacji i Google Maps. Po pierwsze dlatego, że nie znając drogi po serpentynach woleliśmy jechać wolniej niż pozwalały ograniczenia (choć mój mąż należy raczej do tych „dynamicznie” jeżdżących;)). Po drugie – po drodze jest mnóstwo miejsc i punktów widokowych, w których po prostu nie mogliśmy się nie zatrzymać:)

chorwacja samochodem - drogachorwacja autem - winnice

chorwacja samochodem widoki

Co warto zabrać do Chorwacji?

Oprócz standardowych wakacyjnych rzeczy (ubrań, kosmetyków, etc.) polecałabym:

  • buty przystosowane do kamienistych plaży (takie plaże zdecydowanie dominują w Chorwacji, dlatego wygodniejsze niż klapki czy japonki będą wciągane materiałowe buty na gumowej podeszwie – można je kupić za 30-40 zł w Decathlonie i hipermarketach)
  • dobry przewodnik po Chorwacji – tak, aby na bieżąco decydować, co warto zobaczyć – a możliwości jest mnóstwo i na wszystko może nie starczyć czasu!
  • kapelusz lub inne okrycie głowy i lekką, zwiewną odzież przykrywającą ciało: długie lniane spodnie, cieniutką koszulę, zwiewną długą sukienkę – dla mnie to podstawa na każdych wakacjach, ale nie zaszkodzi przypomnieć
  • zestaw samochodowy – oprócz obowiązkowego wyposażenia jak zapasowe koło, apteczka, trójkąt, kamizelki odblaskowe, gaśnica warto wziąć też matę przeciwsłoneczną na przednią szybę, podstawowe narzędzia i mocny klej (nam przydał się do zamocowania bocznej listwy, która się odkleiła w trasie)
  • jeżeli planujecie  noclegi na polach campingowych (dlaczego warto, napiszę poniżej), warto zabrać ze sobą minizestaw do gotowania: butlę gazową, garnek, naczynia. Ogólnie nie jestem zwolenniczką podróżowania z wielkim zapasem jedzenia, ale jeżeli wolicie odwiedzić mniejsze, spokojniejsze miejscowości nad morzem, trochę produktów, szczególnie na śniadania, się przyda, tym bardziej, że w sklepach nie wszystko, co lubimy, jest. My mieliśmy ze sobą płatki owsiane, bakalie i orzechy, kaszę jaglaną, resztę świeżych produktów kupowaliśmy na miejscu.

Chorwacja – noclegi

Najtańsza (i jednocześnie komfortowa) opcja nocowania w Chorwacji to pola campingowe. Jest ich na całym wybrzeżu bardzo dużo, standard bardzo przyzwoity, wystarczy więc własny namiot i śpiwory.

My często ruszamy w podroż „w ciemno”, noclegów szukając na miejscu. To daje większe możliwości elastycznego planowania podróży i większy luz, ale nie każdy tak lubi. Jeżeli wolicie wcześniej zarezerować noclegi, szczególnie z pobytem na dłużej niż 2-3 noce, możecie skorzystać z wyszukiwarek i systemów rezerwacji online. np. airbnd, który poleciła mi moja siostra-podróżniczka (niestety portal pobiera prowizję od zarezerwowanego noclegu).

Oto miejsca, do których my trafiliśmy jadąc „w ciemno” – z małym komentarzem z mojej strony.

Północne wybrzeże:

  • Camping w miejscowości Privlaka – pierwszy po prawej po wjeździe do miejscowości od strony Zadaru, niestety nie znalazłam wizytówki oline – koszt: 130 kun/ 2 osoby/ noc
    Nieduże, kameralne miejsce, odwiedzane chyba głównie przez starszych Niemców:), a więc spokój i cisza, łazienki bardzo czyste, prywatna, ale niezbyt atracyjna plaża z betonową ścieżką dookoła .
  • Zaton Holiday Resort w miejscowości Zaton – miasteczko wakacyjne z domkami i miejscami campingowymi, a także bogatą infratstrukturą wewnętrzną: restauracje, sklepy, puby, dyskoteka, etc. Nie przepadamy za takimi miejscami, więc szybko stamtąd uciekliśmy (ze względu na tłok i wysokie ceny).

Środkowe wybrzeże

  • Camping samochodowy w miejscowości Krvavica – kilka kilometrów od Makarskiej – koszt: 90 kun/ 2 osoby/ noc
    Najlepsze pole campingowe, na jakie trafiliśmy – przypadło nam do gustu do tego stopnia, że w drodze powrotnej wróciliśmy tam ponownie. Najbardziej spodobało nam się położenie – w lesie, u podnóża góry Biokovo, dzięki czemu było dosyć chłodno. Bardzo przyjemne warunki, stolik z krzesłami i gniazdka elektryczne przy prawie każdym stanowisku do parkowania, ładne, czyste sanitariaty. No i Krvavica urzekła nas spokojem i prawie pustą, ładną plażą:)chorwacja-plaza

Dubrownik

  • Nocleg na półwyspie Lapad w części prywanego domu – koszt: 35 euro/ 2 osoby/ noc
    W Dubrowniku planowaliśmy zatrzymać się gdzieś w pobliżu centrum miasta, ale podczas postoju przed wjazdem do miasta zaczepił nas sympatyczny pan, który polecił nocleg w pokoju wydzielonym z jego mieszkania (z osobną łazienką i tarasem do naszej dyspozycji). To była dobra decyzja, bo noclegi na półwyskie Lapad były ok. 20 euro tańsze niż w okolicy Starego Miasta, a do centrum piechotą szliśmy tylko ok. pół godziny. Ogólnie w Dubrowniku poza ścisłym sezonem raczej nie ma problemu ze znalezieniem noclegu na miejscu.

Na trasie:

  • Gostisce Majolka (Słowenia) – koszt: 50 euro/ 2 osoby/ noc
    Przyzwoite warunki noclegowe i restauracja z dobrym lokalnym piwem:)

Co warto zobaczyć w Chorwacji

Tu nie będę się rozpisywać, bo w sieci pełno jest przewodników na ten temat, a nam podczas jednej podróży nie udało się zobaczyć wszystkiego i kiedyś chcielibyśmy jeszcze do Chorwacji wrócić (chociażby po to, aby odwiedzić Jeziora Plitwickie, którąś z malowniczych wysepek – Krk lub Mljet oraz Park Narodowy Paklenica z górskimi wąwozami).

Według mnie zdecydowanie warto przejechać całe chorwackie wybrzeże, a z południa Chorwacji mamy już rzut beretem do Czarnogóry i przepięknego miasteczka Kotor, które mnie osobiście zachwyciło. Z chorwackich miast oczywiście trzeba zobaczyć Dubrownik, ale też kilka mniejszych uroczych miast: Zadar, Trogir, Cavtat. Z innych popularnych miast podarowaliśmy sobie Zagrzeb – stolicę Chorwacji, Split, który z daleka nie wyglądał zbyt zachęcająco i Makarską, czyli „polskie Mielno”.

chorwacja-dubrownik-z-gory

chorwacja-dubrownik

kotor

kotor-z-gory

Co i gdzie jeść?

Jadąc nad Adriatyk byłam nastawiona na duuuuże ilości owoców morza, ale trochę się pod tym względem zawiodłam – nie było aż tak wiele miejsc ze świeżym seafood, a jeżeli już, ceny lekko odstraszały. Najlepsze owoce morza w normalnych, europejskich cenach jedliśmy dopiero w Czarnogórze, w małej restauracyjce w Kotorze.

W Chorwacji za to na pewno warto:

  • kupić oliwę z oliwek extra virgin, suszone figi, zielone oliwki, owocowe dżemy (np. rewelacyjna marmolada z mandarynek) – przy jadrance, między Makarską a Dubrownikiem, jest cała masa straganów z produktami od rolników, jakość wg mnie bardzo dobra
  • spróbować lokalnego pieczywa, białego sera i pikantnej kołbasicy (można kupić je w normalnych sklepach i marketach, całkiem dobra jakość i smak)
  • spróbować lokalnych alkoholi - króluje oczywiście rakija (np. śliwowica albo mandarynkowa – pyszna! czy ziołowa travarica)
  • w górach nazbierać i ususzyć trochę dziko rosnącego rozmarynu – ma nieporównywalnie intensywniejszy zapach i smak do tego kupowanego u nas
  • w Dubrowniku pójść na lody do lodziarni niedaleko fontanny w samym centrum – łatwo poznać to miejsce, bo ustawia się tam zwykle długa kolejka
  • w Dubrowniku na półwyspie Lapad jest fajna, niedroga knajpka z owocami morza – ale nie mogę przypomieć sobie jej nazwy

chorwacja-rozmaryn

Jeżeli byliście kiedyś w Chorwacji samochodem i macie jakieś sprawdzone punkty na trasie lub wskazówki, zapraszam do podzielenia się w komentarzach Waszymi doświadczeniami! My z pewnością kiedyś jeszcze wybierzemy się w tamte strony, Chorwacja nas zauroczyła! Ale nie mogło być inaczej, w tym kraju ponad 40% powierzchni stanowią góry – i to położone nad morzem – pełnia szczęścia:)

 

 

 

 

  • Podroznik

    Polecam przewodnik Express Map (ja mialam swego czasu taki waski podluzny z jaskrawozielona okladka i napisem Explore guide, ale nowe wydanie ma chyba nowy wyglad) – moim zdaniem w przypadku Chorwacji jedyny sluszny przewodnik, a przejrzalam ich sporo. Praktyczne i bardzo czytelne mapki z odniesieniami do dalszych opisow, bardzo dobra organizacja, zdjecia i optymalna ilosc informacji. Dla backpackersow i zabierajacych ze soba takie rzeczy w gory: jest dosc ciezki ;) Polecam przy okazji znalezienie w swoim miescie filli biblioteki miejskiej o profilu turystycznym. Na pewna sa takie we Wroclawiu i Opolu, pewnie w innych wiekszych miastach tez – ale kazda wieksza biblioteka powinna miec jakas porcje przewodnikow, turytyczne maja tez mapy, wiec po co kupowac :) A i inspiracji mozna tam poszukac w nieco ‚tradycyjny’ sposob. Pozdrawiam!

    • http://healthandthecity.pl/ ika (Health and the City)

      Super, takich wskazówek nigdy nie za wiele, dzięki:)

  • http://www.slow-your-life.blogspot.com Alexandra

    Chorwacja to moje marzenie! Najbardziej odpowiada mi podróż samochodem, ze względu właśnie na możliwość przemieszczania się po całym wybrzeżu. Mówisz, że pola campingowe to najtańsza opcja. Czytałam niedawno inny przewodnik, z którego wynikało, że akurat w Chorwacji często udaje złapać nocleg w prywatnej kwaterze w podobnej lub niższej cenie. Na pewno sprawdzę to przed ewentualnym wyjazdem. Airbnb króluje tutaj :)

    • http://healthandthecity.pl/ ika (Health and the City)

      To życzę, aby Twoje marzenie się spełniło:) A co do cen – pewnie zależy jakie pola campingowe i jakie kwatery się porównuje, bo fakt, nocleg na campingu Zaton, o którym wspominałam, był drogi, ale już mniejszy autocamp miał ceny niższe o 40-50%. Zresztą, organizacja niskobudżetowych wakacji to czasem niezła łamigówka, ale też frajda – często można na różne sposoby pokombinować i sporo oszczędzić;)

  • http://domnaobcasach.com/ Agnieszka Wieczorek

    W Chorwacji nie byłam jeszcze, ale się wybieram. Jeśli chodzi o noclegi to ja jednak preferuję hotele, pensjonaty itp. Z kolei jazdę swoim samochodem uważam za świetne wyjście, gdzie tylko mogę wybieram taki środek transportu, samolotów nie lubię, ogólnie boję się latać, więc samochód jest dla mnie najlepszym wyjściem :)
    Ciekawy przewodnik, wezmę pod uwagę jak się będę wybierać do Chorwacji :) Pozdrawiam

  • Niemodelka

    O, moja kochana Chorwacja (byłam juz 2 razy).Jeszcze polecam feferoni marynowane i ajvar. Co do noclegów, to wolę jednak hotele i apartamenty, tanie noclegi w campingach to już przeszłość, jeżeli policzyć wszystkie opłaty za samochód, ludzi, prąd itd. to jednak prywatne apartmani wygrywają. Już nie mówiąc, że masz normalną kuchnię, lodówkę, łazienka i ubikacja tylko do swojej dyspozycji. a i jeszcze podróż samochodem, zależy skąd jedzi się, na przykład z Warszawy wraz ze staniem w korkach (których niestety rzadko się da uniknąć) i często na południu Polski w okolicach Katowic i nie daj Boże jakas awaria na autostradzie w Chorwacji, to czasami podróż wydłuża się do 20 godzin, a jeżeli jedzi się z Pomorza na same południe Chorwacji, to niestety trzeba się liczyć z tym, że trzeba robić nawet 2 noclegi po drodze :( dlatego proponuję rozważyć opcję samolotem do Splitu lub Dubrownik i wynajęcie samochodu na miejcu. a tak ogólnie wszystkim, co planują podróż do Chorwacji, polecam stronę cro.pl Super forum o Chorwacji :)

    • http://healthandthecity.pl/ ika (Health and the City)

      Super, że się podzieliłaś takim skrajnie odmiennym punktem widzenia, pewnie wielu czytelnikom się przyda:) Ciekawa jestem, czy byłaś w Chorwacji poza sezonem, czy w samym szczycie (lipiec-sierpień) – bo z moich doświadczeń wynika, że poza sezonem jest spora różnica w cenach auto camp/ apartmani. Możesz polecić jakieś konkretne noclegi w apartamentach i przykładowe ceny?

      Dużo też zależy od modelu, w jakim lubimy podróżować – my w jednym miejscu nie zostawaliśmy dłużej niż 1-2 dni, tak jak pisałam, w tydzień zjechaliśmy całe wybrzeże, więc nie zależało nam na „zadekowaniu się” w jednym, wygodnym miejscu z osobną kuchnią, łazienką, lodówką, etc. Bardziej na czystym, łatwo dostępnym punkcie przelotowym. Być może gdybyśmy myśleli o 1-2 tyg. wczasach w wybranej miejscowości, opcja apartamentu mogłaby być warta rozważenia, chociaż mi tam na campingach podoba się to, że praktycznie non stop jest się na powietrzu, a mimo 30-tki na karku spanie w namiocie całkiem mi się podoba;)

      Aaa, no i racja, zapomnialam o ajvarze, też się nim zajadaliśmy!:)

      • Niemodelka

        wiesz, osobiście nie ma nic przeciwko campingom :) po prostu jeżeli różnica czasami wynosi max 5 euro, to wolę jednak zatrzymać się w apartmani. no i zgadzam się, że jeżeli chce się zwiedzić „całą” Chorwację, to raczej apartmani w grę nie wchodzą, bo nawet właściciele wolą wynajmować tygodniami, a nie dniami. mój narzeczony jeszcze będąc studentem zwiedził Chorwację od Puly do Dubrownika i spał właśnie w campingach, dobrze wspomina. jest jeszcze opcja domki w campingach, bardzo fajna sprawa, taniej od apartmani, do tego campingi zawsze są usytuowane bardzo bliska morza. co do wakacji w sezonie i poza nim, to byłam raz koniec lipca-początek sierpnia i niestety pogoda nie dopisała, cały czas lało :( i to od Splitu do końca Makarskiej riwiery. drugi raz wrzesień i cały czas słoneczko, ale już nie było upałów i bardzo dobrze się zwiedzało. a ceny? apartmani, campingi, to wiadomo poza sezonem jest różnica, co do jedzenia na mieście, cen produktów, to cena mniej więcej taka sama :)

  • http://makehappyday.com Olga Pietraszewska

    Biorę się do czytania, bo właśnie planuję urlop w Chorwacji na przełomie września i października :)

    • http://healthandthecity.pl/ ika (Health and the City)

      Ach, to jednak świetnie trafiłam z tym postem:) Udanego urlopu!