Medytować każdy może, nawet świeżo upieczona mama;)

Medytować każdy może, nawet świeżo upieczona mama;)

Bycie mamą kosztuje mnie mnóstwo energii, codziennie daję z siebie więcej niż chyba kiedykolwiek wcześniej. Czuję, że dla równowagi muszę mieć jakąś przestrzeń dla siebie, czas, w którym choć przez chwilę zatroszczę się o własne ciało i psychikę.

Postanowiłam wrócić do codziennej praktyki medytacyjnej. Moje dawne metody nie bardzo się sprawdzają, bo, hmmm, niezbyt często udaje mi się wygospodarować 15 min na leżenie, a jeśli już – zwycięża sen, a nie potrzeby duchowe;) Szukając rozwiązania, natknęłam się na książkę „100 najlepszych medytacji na świecie”. Mogę z czystym sumieniem polecić ją wszystkim poszukującym swojej drogi medytacyjnej – znajdziecie tam przekrój różnych technik, spośród których każdy wybierze coś dla siebie.

Moja ulubiona medytacja

Ja zakochałam się w medytacji, którą praktykuje się… pod prysznicem. Nie tylko dlatego, że nie potrzeba na nią wygospodarowywać ekstra czasu, ale również dlatego, że działa na wyobraźnię bez większych wysiłków, wizualizacji, etc. Taki medytacyjny konkret – to lubię;)

Medytacja nazywa się Zmyj z siebie codzienną złość, ale ja stosuję ją także do każdej innej emocji i stanu, które dają mi się w danym momencie we znaki. „Zmywam” więc tak z siebie wszelkie napięcia, zniecierpliwienie, poirytowanie, zmęczenie, smutek, niepokój.

Jak wykonywać tę medytację? Oto jakie instrukcje znajdziemy w polecanej przeze mnie lekturze.

  1. Stań pod prysznicem i pozwól gorącej wodzie spływać na ciebie. Przywołaj w myślach jakąś sytuację, która wytrąca cię z równowagi. Pomyśl o tej irytacji jak o brudzie, który uczepił się twojego ciała.
  2. Gdy gorąca woda spływa po twoim ciele, wyobraź sobie, że spłukuje twoje obawy, złość i irytację. Namydlając ciało wyobraź sobie, że oczyszczasz się jednocześnie ze stresu.
  3. Poczuj jak twoje mięśnie się rozluźniają, ciało staje się lżejsze i swobodniejsze, gdy strumień wody masuje twoje barki, plecy i tak dalej.
  4. Rozsmarowując szampon na głowie wyobraź sobie, że w ten sposób usuwasz wszystkie troski i rozdrażnienie z twoich włosów. Poczuj jak twój umysł oczyszcza się i uspokaja, kiedy spłukujesz szampon z włosów.
  5. Wizualizuj wszystkie troski spływające przez odpływ prysznica, jak brudna woda.
  6. Stój pod kojącym strumieniem prysznica tak długo jak zechcesz, aż poczujesz się wolny od złości, niepokoju i poirytowania.
  7. Kiedy poczujesz się gotów, wyjdź spod prysznica i poczuj rozluźnienie i świeżość.

Jestem co prawda przyzwyczajona do oszczędzania wody pod prysznicem, więc nie leję jej non stop, ale w niczym to nie przeszkadza. Zresztą autorzy sami sugerują, że taki „prysznic” można „wziąć” także w myślach, oczyszczając się w ten sposób ze złych emocji w dowolnym momencie;)

Oczywiście to tylko jedna z wielu technik, jakie znajdziecie w „100 najlepszych medytacjach…”. Wspaniałe wydają mi się także np. medytacja Kontroluj swój gniew, w której wyobrażamy sobie czerwone guziki odpowiadające za reagowanie złością i gniewem albo medytacja na poprawę funkcjonowania systemu odpornościowego, w której wizualizuje się neutralizowanie patogenów.

Myślę, że każdy, kto chce poszukać medytacji dopasowanej do jego potrzeb znajdzie coś dla siebie. Na mnie już same opisy działają relaksująco i pomagają pozytywnie myśleć;)

 

[PS. Tekst powstał przy współpracy z księgarnią internetową BookMaster, która udostępniła mi ww. książkę.]

 

 

 

  • http://www.kinoswinka.pl/ Ania Kalemba

    Szczerze powiedziawszy nigdy nie medytowałam, a jestem bardzo bardzo ciekawa. Muszę spróbować!

  • http://www.pasjonatkazycia.pl Pasjonatka Życia

    Medytuję już od jakiegoś czasu i też muszę stwierdzić, że ciężko jest mi medytować leżąc i nic nie robiąc. Najlepszym momentem jest dla mnie mycie naczyń :) ale teraz widzę, że muszę też spróbować medytacji pod prysznicem.
    Książka mnie zaciekawiła, bliski mi temat, oj bardzo bliski :)

    • http://healthandthecity.pl/ ika (Health and the City)

      Każda okazja jest dobra :) A książka naprawdę jest warta uwagi, inspiruje do różnych form medytacji, które mogą sprawdzać się w różnych okolicznościach i na różnych etapach życia. Pozdrawiam!